Siatkarskie MŚ Polska 2014

Szef światowej siatkówki: Jest śledztwo ws. Bernardo Rezende

Szef Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB) Ary Graca zapowiedział, że prowadzone jest śledztwo ws. zachowania trenera Brazylii - Bernardo Rezende podczas MŚ w Polsce.

Bernardo Rezende prowadził prywatną wojnę podczas mistrzostw świata. Udzielał wywiadów, w których narzekał na władze światowej siatkówki.

Reklama

"Było tak wiele brzydkich rzeczy podczas turnieju.. Tak wiele ciosów poniżej pasa" - to jedna z wypowiedzi brazylijskiego trenera podczas mistrzostw.

Grzmiał, że mimo wygrania grupy w 2. rundzie mundialu, Brazylijczycy zostali potraktowani jak drużyna, która zajęła trzecie miejsce i musieli przenieść się z Katowic do Łodzi oraz grać dwa dni z rzędu.

Po przegranym meczu z Polską demonstracyjnie nie przyszedł na konferencję prasową, a jego zawodnicy nie przeszli przez tzw. strefę mieszaną, gdzie powinni udzielać wywiadów. Pokazał też środkowy palec jednemu z polskich dziennikarzy.

Jednak szef Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej Ary Graca był szczególnie dotknięty tym, że trener "Canarinhos" zaatakował FIVB.

"Rzucenie mokrym ręcznikiem w delegata FIVB, pokazanie środkowego palca polskiemu dziennikarzowi, obraźliwe słowa w kierunku przedstawicieli biura prasowego, brak przejścia zawodników przez tzw. strefę mieszaną - tego wszystkiego nie możemy zaakceptować" - zaznaczył Graca jeszcze podczas mistrzostw w Polsce. 

Władze FIVB ukarały Brazylijczyków jeszcze podczas turnieju regulaminową karą w wysokości dwóch tysięcy dolarów, ale szef światowej federacji zapowiedział, że na tym nie koniec.

"Statut i kodeks postępowania FIVB mówią jasno: nie można pod żadnym pozorem wypowiadać się źle o federacji, szczególnie publicznie. Obecnie zbieramy dowody, a potem trener zostanie oskarżony" - stwierdził Ary Graca, prezes FIVB.

Szef światowej federacji uważa, że pretensje selekcjonera Brazylii, także w kwestii sędziowania, były niezasadne. "Wszystko odbywało się absolutnie prawidłowo. Nie było żadnego problemu z sędziowaniem. A zgodnie z zasadami gospodarz turnieju ma prawo wybrać miejsce, gdzie będzie grał i czas" - dodał.

Zobacz, jak tłumaczył się Rezende:

Dowiedz się więcej na temat: MŚ siatkarzy w Polsce | Bernardo Rezende | siatkówka | fivb