Michael Owen: Żałuje transferu do Realu Madryt

Były piłkarz reprezentacji Anglii Michael Owen przyznał w angielskich mediach, że żałuje transferu do Realu Madryt. - Płakałem całą drogę na lotnisko - opowiada były brytyjski napastnik.

Owen w bardzo młodym wieku stał się niekwestionowaną gwiazdą FC Liverpool oraz reprezentacji Anglii, w której debiutował już jako 19-latek. W 2004 roku zdecydował się na transfer do Realu Madryt, skuszony grą w "Galacticos", u boku Ronaldo, Raula, Davida Beckhama czy Luisa Figo.

Reklama

Przeprowadzka do Madrytu nie wyszła jednak piłkarzowi na dobre.W Hiszpanii spędził zaledwie rok, po którym nigdy nie grał już tak dobrze, jak w Liverpoolu.

- Kiedy Real Madryt zaproponował mi, bym do nich dołączył w 2004 roku, część mnie była zachwycona, a inna część wcale nie chciała odchodzić z Liverpoolu  - opowiada Owen na łamach "Daily Mail".

- To była moja decyzja, ale i tak płakałem całą drogę z mojego domu na lotnisko - zdradza 89-krotny reprezentant Anglii.

- Gdybym pozostał w Liverpoolu przez całą moją karierę, mógłbym mieć wspaniałą spuściznę. Byłbym jak Steven Gerrard i Jamie Carragher, mógłbym wygrać Ligę Mistrzów - kontynuuje były napastnik.

W 45 meczach dla "Królewskich" Owen zdobył 17 bramek, ale nie czuł się tam szczęśliwy, przez co szybko wrócił do ojczyzny. Po odejściu z Realu był zawodnikiem Newcastle United, Manchesteru United oraz Stoke City.

WG

Primera Division: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje