Urząd skarbowy nie zaakceptował prośby Ronaldo

Jak informuje dziennik ”El Mundo Deportivo” hiszpański urząd skarbowy nie przystał na prośbę Cristiano Ronaldo, który chciał wpłacić 4-5 milionów euro i rozwiązać sprawę dotyczącą zaległości podatkowych.

W czerwcu prokuratura zarządziła, że Cristiano Ronaldo musi zapłacić zaległe 14,7 miliona urzędowi skarbowemu. Jednak piłkarz i jego adwokaci przystąpili do działania i postanowili negocjować. Według ”El Mundo Deportivo” Portugalczyk liczył na to, że czym prędzej wpłaci 4-5 milionów euro i uniknie dalszej kary. Jednak urząd nie zgodził się na jego prośbę. Tym samym zawodnik musi uiścić całą kwotę najpóźniej do czerwca przyszłego roku.

Reklama

Ronaldo sam poinformował urząd skarbowy, że nie zapłacił niemal 15 milionów euro z tytułu praw do wizerunku. Jego doradcy sądzili, że dzięki temu wyrok nie będzie wysoki, a sprawa nie przedostanie się do mediów. Tak się jednak nie stało. Wprawdzie od początku zakładano, że zawodnik nie pójdzie za kratki, ale prokuratura nie okazała się łaskawa dla gwiazdy Realu Madryt.

Piłkarz nie ukrywał, że ma żal do włodarzy ”Królewskich”, którzy nie okazali mu należnego wsparcia. Ponadto był wściekły na prokuraturę, która poinformowała o wszystkim media. Stąd pogłoski o jego rzekomym odejściu z Realu, czego jednak nie potwierdził sam zawodnik.

po

Zobacz wyniki hiszpańskiej LaLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje