Bartosz Kapustka - kim jest sensacyjny kadrowicz Adama Nawałki?

Nie skończył jeszcze 19 lat, po meczach Cracovii odpowiada za noszenie sprzętu, ale to on dostał powołanie do reprezentacji Polski. Bartosz Kapustka może zagrać z Niemcami i Gibraltarem.

Kapustka grę w piłkę zaczynał w Tarnowie, ale szybko został wypatrzony przez Cracovię. Trafił do jej drużyn młodzieżowych, gdzie bił rówieśników na głowę. Trener Wojciech Stawowy dał mu szansę treningów z pierwszym zespołem, a z czasem zadebiutował.

Reklama

U Stawowego wystąpił jednak tylko raz. Więcej szans otrzymywał od Roberta Podolińskiego, choć szkoleniowiec też nie od razu poznał się na jego talencie. Początkowo wyżej cenił bardziej doświadczonych graczy.

Przełomowym meczem były derby Krakowa. Kapustka zagrał od początku, a po spotkaniu zebrał znakomite recenzje. Później częściej pojawiał się w składzie. W kolejnych derbach dostał czerwoną kartkę po faulu na Pawle Brożku. Podolińskiego zastąpił Jacek Zieliński, a wtedy Kapustka na stałe wskoczył do pierwszego składu.

Jest niezwykle utalentowany, a w Krakowie mówi się o nim, że jest nawet lepszy od Mateusza Klicha w jego wieku. Kapustka to kreatywny środkowy pomocnik z większym zacięciem do ofensywy. Co ciekawe, w ostatnich trzech meczach trener Zieliński ustawiał go na skrzydle i również tam 19-letni piłkarz spisywał się dobrze.

W porównaniu z innymi kadrowiczami Kapustka to żółtodziób. W lidze wystąpił dopiero w 29 meczach, ale zazwyczaj były to spotkania powyżej średniej ligowej. Jak na razie kibice Ekstraklasy kojarzą go przede wszystkim z rajdu w spotkaniu przeciwko Koronie w Kielcach, gdzie strzelił fantastyczną bramkę.

Sam Kapustka zna jednak miejsce w szeregu. Jest skromny, pokorny, po każdym treningu lub meczu Cracovii ostatni wraca do domu, bo do jego obowiązków należy porządkowanie sprzętu. Do dziennikarzy zawsze mówi "dzień dobry", wita się też ze starszymi kibicami.

Powołanie Nawałki może nie jest nagrodą za znakomitą formę, ale bodźcem do większej pracy. Teraz Kapustka może dostać podwójnej motywacji, a jeśli dalej będzie się tak rozwijał, może zajść daleko. W spotkaniu z Niemcami pewnie nie wystąpi, ale już przypatrywanie się z boku Robertowi Lewandowskiemu czy Jakubowi Błaszczykowskiemu będzie cennym doświadczeniem. Być może selekcjoner da mu zadebiutować w meczu z Gibraltarem.

Łukasz Szpyrka

Kto wygra - Niemcy czy Polska? Głosuj!

Sprawdź sytuację w grupach eliminacji Euro

Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Kapustka | Cracovia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje