Czarnogóra - Polska. Kamil Glik: Pamiętamy jak latały krzesełka, petardy

- Pamiętamy jak latały krzesełka, petardy. Na pewno nie jest to przyjemny teren dla przyjezdnych - powiedział obrońca reprezentacji Polski Kamil Glik. W niedzielę "Biało-czerwoni" zagrają w Podgoricy z Czarnogórą w meczu eliminacji mistrzostw świata 2018.

Kamil Glik wspominał spotkanie z września 2012 roku (2-2), kiedy to karygodnie zachowywali się czarnogórscy kibice. Na murawę poleciały petardy. Niewiele brakowało, a jedna z nich trafiłaby bramkarza Przemysława Tytonia. - Będziemy mieli okazję pokazać, że wyciągnęliśmy wnioski, Wszyscy wiemy, gdzie jedziemy i odpowiednio się do tego przygotujemy. Mam nadzieję, że nie damy się sprowokować. Czarnogórcom będzie na tym zależało - podkreślił obrońca AS Monaco.

Glik zbiera pochwały za występy w Ligue 1. Nie tylko jest filarem defensywy AS Monaco, ale też strzela gole. Czy od selekcjonera Adama Nawałki dostał specjalne zadanie? - Mam obok mnie dobrego napastnika (w konferencji prasowej uczestniczył też Robert Lewandowski - przyp. red) i mam nadzieję, że on się tym zajmie. Trener żadnych specjalnych  zadań mi nie dawał. Na pewno, przy stałych fragmentach gry będę wchodził w pole karne rywali i może coś się uda strzelić - zaznaczył.

Reklama

- Wyniki Czarnogóry w ostatnich meczach wskazują, że jest to niezła drużyna. Szczególnie u siebie czują się świetnie. Zespół walczący, który na pewno nie odpuści do ostatniej minuty. Znamy ich mocne i słabe strony. Nasz sztab przekazał nam fajne informacje na temat Czarnogóry. Jest to ważny mecz. Półmetek eliminacji, ale na pewno nie zadecyduje o tym, czy awansujemy. W klubie wchodzimy w najważniejszy dla nas okres. Do zakończenia sezonu pozostały dwa miesiące, a mamy sporo do wygrania. Jak fajnie układa się w klubie, to łatwiej przyjeżdża się na kadrę - stwierdził Glik.

Polacy przystąpią do rywalizacji z Czarnogórą jako 12. zespół rankingu FIFA. Według Glika, nie ma to jednak żadnego znaczenia. - Czujemy, że jesteśmy dobrą drużyną, a czy zajmujemy 12. czy 10. miejsce, to nie gra roli. Musimy jechać na takie mecze i obojętnie jak, ale wygrać - dodał.

- Tak wysokie miejsce w rankingu FIFA jest wyróżnieniem, ale z meczu na mecz chcemy iść dalej. Każdy ma swój cel wierzchołek na który chce się wdrapać i my też do tego dążymy. Przed nami wielki szczyt, o którym marzymy - powiedział drugi trener kadry Bogdan Zając.

Asystent Adama Nawałki uważa, że mecz w Podgoricy jest arcyważny. - Wynika to z tego, jak wygląda tabela. Mamy swoje założenia, swój cel. Jeśli Czarnogóra wygra z nami to wskoczy na pierwsze miejsce. Każdy walczy o swoje - zaznaczył.

RK

Zapraszamy na relację na żywo z meczu el. MŚ 2018 Czarnogóra - Polska!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Wyniki, terminarz i tabela grupy E eliminacji MŚ 2018

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Glik | reprezentacja Polski | reprezentacja Czarnogóry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama