Glik: To tylko zwycięstwo na otarcie łez

Mielibyśmy prawdziwą satysfakcję jeśli zdobylibyśmy w meczach z Ukrainą i San Marino sześć punktów – powiedział po wygranej 5-0 z tym ostatnim zespołem niezbyt uradowany obrońca reprezentacji Polski Kamil Glik.

- Dzisiaj nikt nie wyobrażał sobie innego scenariusza niż wygrana - powiedział Glik. - Małe zadowolenie jest, ale to tylko zwycięstwo na otarcie łez.

Reklama

Glik przyznaje, że trudno nie zauważyć niezadowolenia kibiców po porażce 1-3 z Ukrainą. - Żal mi trochę Marcina Wasilewskiego, gdyż był to dla niego wyjątkowy mecz (60. w reprezentacji Polski - przyp. red.), lecz nie został on dobrze przywitany przez kibiców, zresztą jak my wszyscy.

- Jest mi przykro z tego powodu, a wyobrażam sobie, że Marcinowi jeszcze bardziej - dodał nasz obrońca.

- Trener nic mi na ten temat nie mówił, żadnych instrukcji nie dostałem, widocznie tak zdecydował - powiedział Glik pytany, dlaczego opuścił boisko już po pierwszej połowie.

- Teraz jest czas, by każdy z nas zrobił sobie rachunek sumienia po tym zgrupowaniu, by każdy z nas przyjechał na kolejne mecze naładowany pozytywną energią - podsumował Glik.

Notował: Waldemar Stelmach

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Glik | Marcin Wasilewski | eliminacje MŚ 2014

Reklama

Reklama

Reklama