Gruzja - Polska. Adam Nawałka: Ćwiczyliśmy stałe fragmenty

- Dużo ćwiczyliśmy ofensywnych stałych fragmentów gry. Wiedzieliśmy, że jest to ważny element, szczególnie kiedy mecz się nie układa. Stałe fragmenty mogą dać nam prowadzenie. Dzisiaj duże brawa dla zawodników, za konsekwencję i spokój w rozegraniu piłki - powiedział po zwycięskim meczu z Gruzją 4-0 trener Polaków Adam Nawałka. Dwie bramki dla "Biało-czerwonych" padły właśnie po stałych fragmentach.

Polacy wygrali 4-0, choć na listę strzelców nie wpisał się Robert Lewandowski.

Reklama

- Od samego początku staramy się wykorzystać potencjał Roberta. Jego możliwości są bardzo duże, zarówno jeśli chodzi o wykorzystanie sytuacji, jak i wyjście na pozycję, związanie przeciwników. Jeśli nie strzela Robert, to strzelają inni, i o to właśnie chodzi - stwierdził selekcjoner "Biało-czerwonych" na antenie Polsatu Sport.

Reprezentacja Polski pod wodzą Adama Nawałki zazwyczaj lepiej prezentuje się w drugiej części spotkania. Co jest tego przyczyną?

- Przede wszystkim konsekwencja w grze. W przerwie są merytoryczne uwagi, moje i zawodników. Mobilizujemy się, aby wyjść na boisko odpowiednio skoncentrowani i rzucić wszystkie siły, aby odnieść zwycięsko - dodał trener.

Pomimo zwycięstwa selekcjoner nie wpada w hurraoptymizm: - Zawsze są fragmenty, czy sytuacje, które trzeba poprawić. Natomiast dziś przede wszystkim cieszymy się ze zwycięstwa i wrota do mistrzostw Europy we Francji otwierają się troszkę szerzej, ale czeka nas jeszcze kilka trudnych spotka - zakończył Nawałka.

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje