Lewandowski: Bez walki bez szans!

Czarnogóra ma dwie wielkie gwiazdy - Mirko Vucinica z Juventusu oraz Stevana Jovetica z Fiorentiny. Polska również ma dwie wielkie gwiazdy - Roberta Lewandowskiego i Kubę Błaszczykowskiego. Za Vuciniciem i Joveticiem stoi jednak drużyna. Czy my Polacy mamy drużynę? To zasadnicze pytanie spotkania w Podgoricy, które dla obu drużyn otwiera rywalizację o punkty eliminacji mistrzostw świata 2014 roku.

Jeden z liderów kadry, Robert Lewandowski przyznaje: "Bez walki w Podgoricy nie mamy szans. Musimy zagrać z determinacją, realizując taktykę, którą przygotował trener Fornalik". Waldemar Fornalik nie miał wiele czasu, aby wpoić swoją ideę. Lewandowski po wylądowaniu w Czarnogórze zauważa jednak: - Była praca nad taktyką - wiemy, jak się poruszać z piłką, jak zagrywać, jak wykorzystywać wolną przestrzeń. Podstawa została wykonana.

Reklama

W czasie finałów EURO 2012 nie funkcjonowała współpraca Ludovica Obraniaka z Lewandowskim. Teraz Obraniak ma otrzymać jeszcze jedną szansę. - Chciałbym, aby Ludo więcej pokazywał się w środku pola, a nie schodziła na skrzydła. Rywale w czasie EURO zablokowali nam skrzydła. A jeśli jeszcze ofensywny pomocnik schodził do boku, to nie była wielu możliwości skutecznych akcji. Piłka krążyła po obwodzie, zamiast trafiać w okolice pola karnego - tak Robert opisuje finały EURO 2012.

Lewandowski nie boi się zabierać głosu. Spotkanie przeciwko Czarnogórze będzie już 47. występem w koszulce z Białym Orłem. Niedawno debiutował u Leo Beenhakkera, a później stanowił o sile drużyny za Franciszka Smudy. - Wiem, że muszę brać na siebie jeszcze większą odpowiedzialność - zadeklarował niedawno.

W reprezentacji 24-letni snajper nie jest tak skuteczny, jak w klubie. W 46 meczach zdobył 16 goli. Jednak obok Kuby Błaszczykowskiego w reprezentacyjnym sezonie 2011/2012 był najskuteczniejszy. Pomocnik Borussii Dortmund trafił do siatki 6 razy, a Lewandowski 5 razy. Robert strzelał gole z Niemcami, Koreą, Białorusią, Andorą i Grecją. Teraz potrzebujemy jego bramek w eliminacjach mundialu. Czy nie powinien grać z opaską kapitana? - Na to przyjdzie jeszcze czas - mówi czołowy polski piłkarz.

O tym, że Lewandowski nie boi się zabierać głosu, świadczy wywiad dla niemieckiego tygodnika "Sport-Bild". Tytuł jest wymowny: "Nie wiem, co stanie się po sezonie". Robert powiedział reporterowi, Marco Fenske: "Mam jeszcze dwa lata kontraktu z Borussią, nie muszę już decydować, czy podpiszę nową umowę, czy nie". Na pytanie o Bayern Monachium, Polak odparł: "Oferta z tak wielkiego klubu zawsze jest interesująca". Czy nasz rodak jest dumny, że w ostatnich tygodniach zainteresowanie wyrażały takie kluby, jak Bayern, Manchester United i Manchester City? "To świetnie, to dobre potwierdzenie dla moich aspiracji" - odparł.

Teraz Lewandowski chce na nowo potwierdzić swój potencjał w kadrze. Jestem ciekaw, jak wypadnie na tle Mirko Vucinica, który gra w Juventusie. Mało kto wie, ale w czasie finałów EURO 2012 do Warszawy przyleciał trener bianco-nerich, Antonio Conte. Rozważał sprowadzenie Lewandowskiego, jako partnera dla Czarnogórca. Jednak Borussia również Juventusowi powiedziała nie.

Z Podgoricy Roman Kołtoń


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje