Łzy w oczach Arkadiusza Milika. Lewandowski: Nie poddawaj się!

Kontuzja Arkadiusza Milika jest bardzo poważna i niestety potwierdziły się najgorsze obawy. Polski napastnik ma całkowicie zerwane więzadła krzyżowe przednie w lewym kolanie. 22-letni zawodnik w poniedziałek przejdzie operację w klinice w Rzymie.

Milik doznał kontuzji pod koniec pierwszej połowy spotkania z Danią (3-2) na Stadionie Narodowym w Warszawie. Na drugą połowę zawodnik SSC Napoli już nie wyszedł. Już wstępne badania wykazały, że nie jest dobrze. Załamany Milik nie był w stanie rozmawiać o kontuzji, co widać na filmie opublikowanym przez serwis "Łączy nas piłka".

"Noga boli. Jest trochę gorzej niż było" - mówił Arkadiusz Milik ze łzami w oczach. Nasz napastnik w niedzielę opuścił zgrupowanie kadry i udał się do Rzymu. W klinice Villa Stuart przeszedł kolejne badania, które niestety potwierdziły najgorsze obawy - operacja jest konieczna, a przerwa w grze potrwa około pół roku.

"Nie poddawaj się. My wierzymy w ciebie. Osobiście wiem, że wrócisz jeszcze silniejszy. Niejednokrotnie pomożesz reprezentacji, a w klubie też pokażesz na co cię stać. Trzymamy za ciebie kciuki. Dużo zdrowia i szybkiego powrotu na boisko" - powiedział kapitan "Biało-czerwonych" Robert Lewandowski. Otuchy Milikowi dodali też inni reprezentanci m.in. Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak.

Życzenia szybkiego powrotu do zdrowia Milik otrzymał także od legendy futbolu Diego Maradony, który jest ikoną obecnego klubu Polaka SSC Napoli.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje