Mecz Szkocja - Polska. Jacek Zieliński: Polacy nie pękną

Reprezentacja Polski zmierzy się dzisiaj w kluczowym meczu eliminacji Euro 2016 ze Szkotami w Glasgow. Piłkarze rywali ostrzegają Polaków, że nie zawahają się grać bardzo ostro. - Żadnej gry w kości nie będzie. Takie numery przechodziły dwadzieścia lat temu, dziś nie ma o tym mowy. Zresztą nawet jeśli dojdzie do brutalnych starć, to jestem przekonany, że nasi nie pękną - zapowiada w rozmowie z Interią były reprezentant Polski Jacek Zieliński.

Szkocja - Polska. Zapraszamy na relację na żywo z meczu!

Reklama

Szkocja - Polska. Relacja na urządzenia mobilne - kliknij tutaj!


Dołącz do akcji RMF FM i Interii #JeśliAwansujemy - kliknij!

Reprezentacja Polski już dzisiaj zmierzy się na Hampden Park w Glasgow z kadrą Szkocji. Rywale słyną z ostrej gry i w przedmeczowych zapowiedziach nie kryją, że zrobią wszystko, aby uprzykrzyć życie reprezentantom Polski.

Trudno bagatelizować te słowa, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie przebieg pierwszego meczu ze Szkotami w tych eliminacjach.

W październiku ubiegłego roku na Stadionie Narodowym padł remis 2-2, a w pamięci wielu polskich kibiców bardziej niż gole pozostał brutalny atak Gordona Greera na Roberta Lewandowskiego. 

Szkocki obrońca wyprostowaną nogą zaatakował największego asa reprezentacji Polski i tylko dzięki solidnej konstrukcji ochraniaczy na goleniach "Lewy" nie skończył ze złamaną nogą.

Szkoccy zawodnicy nie ukrywają wcale, że w Glasgow znowu zapolują na "Biało-czerwonych". 

Oddajmy głos czołowemu obrońcy naszych rywali - Russelowi Martinowi: "Uważam, że wejście Gordona Greera w Warszawie było fantastyczne. To była świetna interwencja, która odebrała Lewandowskiemu chęć gry. Jeśli tylko nadarzy się okazja, to na Hampden Park będziemy chcieli to powtórzyć".

Gra w kości? Takie numery już nie przechodzą!

Czy w Glasgow dziś wieczorem obejrzymy grę w kości?

- O nie, żadnej gry w kości nie będzie! Sędzia do tego nie dopuści. Takie numery przechodziły może dwadzieścia lat temu, dzisiaj nie ma o tym mowy. Przepisy chronią zawodników, a sędziowie dbają o to, by piłkarze nie robili sobie krzywdy. To naprawdę już nie są te czasy, że kości trzeszczały - mówi w rozmowie z Interią były obrońca reprezentacji Polski Jacek Zieliński.

Legendarny defensor warszawskiej Legii na boisku sam był twardzielem i nigdy nie odpuszczał. Podkreślił, że nawet jeśli Szkoci narzucą twarde warunki gry, to Polacy z pewnością się ich nie przestraszą.

- Jestem przekonany, że nasza kadra w Glasgow nie pęknie. Ten zespół jest świadomy swojej wartości, tworzy naprawdę zgrany kolektyw. Jeden za drugim skoczy w ogień. Lewandowski, Krychowiak czy Glik to twardziele, którzy są przyzwyczajeni do agresywnej gry - zaznaczył Zieliński.

"Lewy" to nie tylko snajper wyborowy. To atleta

60-krotny reprezentant Polski zwrócił uwagę na to, że Robert Lewandowski to nie tylko znakomity snajper, ale także przygotowany do fizycznej walki atleta.

- Wielu ekspertów podkreśla, że "Lewy" to doskonały snajper. Pełna zgoda. Warto jednak pamiętać o tym, że Robert to także zawodnik perfekcyjnie przygotowany do fizycznych starć z obrońcami. Jestem pewny, że na nim te wszystkie zapowiedzi Szkotów i ich prężenie muskułów nie robi wielkiego wrażenia - przyznał Zieliński, który sam uśmiecha się tylko słysząc ostre słowa szkockich piłkarzy.

- Prawdę mówiąc, nie chce mi się wierzyć w to, że mecz w Glasgow będzie brutalny. Może w końcówce, kiedy koncentracja piłkarzy obu drużyn będzie nieco mniejsza, a wzrośnie ich zmęczenie, będziemy świadkami ostrych starć? Może być różnie. Zwykle ci, którzy robią przed meczem dużo hałasu, potem wcale nie są tacy mocni - dodaje wieloletni kapitan Legii odnosząc się do zapowiedzi Szkotów.

Polacy faulują znacznie częściej niż Szkoci!

Co ciekawe, na wczorajszej konferencji prasowej selekcjoner Szkotów Gordon Strachan powiedział, że to raczej jego piłkarze mogą się obawiać bezpardonowej gry Polaków.

"Nasi przeciwnicy faulują w tych eliminacjach zdecydowanie częściej od nas. Mają też więcej żółtych kartek, a jednak to o nas mówi się, że jesteśmy ‘brutalami’. Czegoś tutaj nie rozumiem" - rozkładał ręce Strachan.

Opiekun Szkotów nie minął się z prawdą. Polacy w dotychczasowych ośmiu eliminacyjnych meczach faulowali 110 razy, otrzymali 15 żółtych kartek. Z kolei nasi rywale zanotowali tylko 80 fauli. 12 razy oglądali żółte kartki, ujrzeli też jeden czerwony kartonik.

- Szkoci to solidny zespół, który wcale nie ogranicza się tylko do kopania przeciwników po kostkach. Oni potrafią konstruować przemyślane akcje, szybko przechodzą z obrony do ataku. Trzeba będzie zachować czujność od początku do końca meczu - przestrzega naszych piłkarzy Jacek Zieliński.

Były obrońca reprezentacji Polski przyznał, że jego największym zmartwieniem przed dzisiejszym spotkaniem nie jest wcale ostra gra rywali, ale forma naszych obrońców.

- Nawet w meczu z Gibraltarem przydarzały nam się wpadki, a dzisiaj wieczorem poprzeczka będzie wisiała zdecydowanie wyżej. Nie możemy sobie pozwolić na żadne głupie błędy. Nie tym razem - zaznacza nasz rozmówca.

- Mam nadzieję, że nasi piłkarze spróbują narzucić rywalom swój styl gry. Ofensywa to nasza siła, a pary napastników Lewandowski - Milik może nam pozazdrościć pół Europy. Trzeba to wykorzystać - nie ma wątpliwości Zieliński.

Dla Orłów Nawałki to może być dopiero początek drogi

Przed reprezentacją Polski jeden z najważniejszych meczów ostatnich lat. W przypadku pokonania Szkotów i przy korzystnym wyniku spotkania Irlandia - Niemcy (czyli w przypadku zwycięstwa Niemców lub remisu), Orły już dzisiaj będą mogły cieszyć się z awansu na Euro 2016.

Tyle tylko, że o sukces w Glasgow wcale nie będzie łatwo. Jacek Zieliński podkreśla, że jego zdaniem kadra wcale nie musi zapewnić sobie awansu już dzisiaj. Może to zrobić nawet po spotkaniu ostatniej kolejki - z Irlandią na Stadionie Narodowym.

- Nieważne kiedy, ważne żeby awansować. Uważam, że nawet remis na wyjeździe ze Szkotami nie będzie złym wynikiem. Trzymam kciuki za reprezentację Nawałki, bo widzę w tej drużynie potencjał i dużą siłę. Ta drużyna dała już kibicom dużo radości, a mam nadzieję, że to dopiero początek - zakończył nasz rozmówca.

Początek spotkania Szkocja - Polska już dzisiaj o 20.45.

Autor: Bartosz Barnaś

Przed superważnymi meczami "Biało-czerwonych" w eliminacjach Euro2016 zachęcamy Was do przyłączenia się do wspólnej akcji Interii i RMF FM pod hasłem: #JeśliAwansujemy!

By okazać naszym piłkarzom swoje wsparcie, złóżcie deklarację, co bylibyście gotowi zrobić,#JeśliAwansujemy! Pamiętajcie, że jeśli się uda - trzeba będzie te deklaracje zrealizować!

Bawimy się we wszystkich mediach społecznościowych, przede wszystkim na Facebooku i Twitterze. Pamiętajcie o hasztagu #JeśliAwansujemy.

Czekamy także na Wasze maile z pomysłami w sprawie #JeśliAwansujemy. Piszcie na adres:sport-konkurs@firma.interia.pl

Zobacz deklaracje kibiców Orłów w akcji "JeśliAwansujemy":

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje