Polska - Czechy. Kamil Vacek: Murawski zasłuży na szansę

Poprzez dobrą grę w Ekstraklasie Kamil Vacek, po czterech latach przerwy, wrócił do reprezentacji Czech. W piątek zagrał kilka minut w wygranym przez naszych południowych sąsiadów meczu z Serbami 4-1. Teraz przygotowuje się do wtorkowego meczu we Wrocławiu. - Na pewno byłoby to coś, gdybym w spotkaniu z Polską dostał możliwość gry w dłuższym wymiarze czasowym - mówi Interii piłkarz.

Interia: W meczu w Ostrawie przeciwko reprezentacji Serbii na boisko wszedł pan w 85. minucie. Mogło być lepiej? 

Reklama

Kamil Vacek: - Przede wszystkim jestem zadowolony z tego, że nasz selekcjoner dał mi szansę gry i cieszę się, że miałem możliwość pokazania się naszym fanom. Co do dłuższego przebywania na boisku, to być może w kolejnym meczu będzie pod tym względem lepiej. 

Zaraz po meczu w Ostrawie rozmawiałem z trenerem Radoslavem Latalem. Mówił, że wasz selekcjoner Pavel Vrba powiedział mu, że z Polską dostanie pan szansę od pierwszej minuty. 

- Zobaczymy, jak będzie. Tutaj o wszystkim zdecyduje nasz selekcjoner. Coś już wcześniej napomknął mi na ten temat, ale trzeba poczekać. Ja przede wszystkim koncentruję się na swojej grze. Na tym, żeby wypaść jak najlepiej. Na pewno byłoby to jednak coś, gdybym w spotkaniu we Wrocławiu zagrał w dłuższym wymiarze czasowym, niż było to w meczu z Serbami. 

W piątek, bo bardzo dobrej grze, rozbiliście u siebie Serbów 4-1. Jak skomentuje pan to spotkanie? 

- Był to na pewno bardzo dobry mecz z naszej strony. Zaczęliśmy z respektem, który wynikał może z tego, że przecież oni mają w zespole wiele gwiazd, które na co dzień występują w wielkich klubach. Chłopcy jednak znakomicie sobie z wszystkim poradzili, a druga połowo toczyła się już zdecydowanie pod nasze dyktando. 

Czego w takim razie można oczekiwać we wtorkowym meczu Polska - Czechy? Zagracie na podobnym poziomie jak w piątek w Ostrawie? 

- Jedno można powiedzieć na pewno, to będzie bardzo ciekawa konfrontacja. Polska w piątkowym meczu z Islandią też zdobyła przecież cztery gole i, podobnie jak Czesi, też macie silny zespół. 

Poprzez dobrą grę w Piaście ponownie trafił pan do reprezentacji swojego kraju. Myśli pan, że ktoś z polskich piłkarzy gliwickiego zespołu zasługuje na to, żeby dostać swoją szansę w naszej kadrze? 

- To już pytanie do trenera reprezentacji Polski. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że świetny sezon ma Radek Murawski. Jest już wprawdzie w waszej reprezentacji do lat 21, ale uważam, że poprzez bardzo dobrą grę w lidze zasłużył sobie na to, żeby dostać też szansę sprawdzenia w zespole narodowym. 

Rozmawiał w Ostrawie Michał Zichlarz

Interia zaprasza na tekstową relację na żywo meczu Polska - Czechy. Początek o 20.45

Tutaj znajdziesz relację na żywo na urządzenia mobilne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje