Polska - Dania. Szczęsny w polemice z dziennikarzem: Zmienia się to, co ty piszesz

Dzisiejsza konferencja prasowa przed meczem Polska - Dania wyglądała co najmniej dziwnie. Igor Lewczuk, Łukasz Teodorczyk, a zwłaszcza Wojciech Szczęsny, z lekceważeniem odpowiadali na niektóre pytania dziennikarzy albo nie odpowiadali wcale.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Dania!

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Szczęsny omal nie pokłócił się z Sergiuszem Ryczelem z nc+, gdy ten zapytał, czy piłkarz ma problem z dywagacjami na swój temat, odnośnie dalszej gry w Romie albo powrotu do Arsenalu.

- Ja robię to, co robię i robię to coraz lepiej. Nie mam z tym problemów - powiedział Szczęsny, który w czasie konferencji bawił się komórką pod stołem i nie zawsze wiedział, o co jest pytany.

- Dywagacje? Zmienia się to, co ty piszesz, a nie to, co ja robię. Podaj jeden mecz, w którym nie grałem - mówił bramkarz reprezentacji.

Pytany, jak radzi sobie z faktem, że stracił miejsce w wyjściowym składzie reprezentacji Polski, odpowiedział: - Nie mam z tym problemów. Dopóki reprezentacja wygrywa, to mogę nawet wodę i ręczniki nosić.

Ze strony duńskiej telewizji padło pytanie, ile znaczy dla reprezentacji Polski i dla innych piłkarzy Robert Lewandowski.

Obecni na konferencji zawodnicy z lekceważeniem do tego podeszli. - Robert jest bardzo dobrym zawodnikiem, jest naszym kapitanem, liderem... - mówili w żartach kadrowicze.

Szczęsny dość lekceważąco wypowiedział się też na temat lidera drużyny duńskiej Christiana Eriksena. - Jesteśmy mocniejszym zespołem, powinniśmy sobie poradzić. Nie traktujmy Eriksena jako wielkiego zawodnika. Ta reprezentacja w optymalnej formie nie z takimi zawodnikami sobie radziła - podkreślił.

Łukasz Teodorczyk zagadnięty został, czy wobec niestabilnej formy strzeleckiej Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika w ostatnich tygodniach, nie chodzi mu o głowie pierwszy skład na mecz z Danią.

- Ciężko się do tego odnieść. Robert to jest klasa sama w sobie, Arek strzela co chwilę bramki. O wszystkim decyduje trener. Gdy przyjdzie zastąpić któregoś z kolegów, to trzeba będzie go zastąpić. Ja jestem gotowy, dobrze się czuję i czekam na decyzje - powiedział napastnik Anderlechtu Bruksela.

- Podstawa to jest dobry menedżer, żeby przejść w takim wieku do klubu zagranicznego. Dało mi to pewność siebie, moja samoocena wzrosła - odpowiedział Lewczuk, pytany o wrażenia z nowego klubu po zmianie Legii na Bordeaux.

Na konferencji obecny był też fizjolog Remigiusz Rzepka, który mówił m.in. o Robercie Lewandowskim, trenującym ostatnio indywidualnie. - Musimy odpowiednio zmniejszać obciążenia przed meczami. Robert wczoraj ze mną pracował indywidualnie, jest wypoczęty. W sobotę będzie gotowy na mecz - zapewnił.

- O żadnych problemach zdrowotnych nie wiem. Sztab medyczny znakomicie wykonuje swoją pracę, wszyscy są zdrowi - podkreślił.

El. MŚ: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje