Polska - Portugalia 2-3 w Lidze Narodów. Kamil Grosicki: Wiedzieliśmy, że będzie ciężko

- Do optymalnej formy muszę wrócić grą w Hull. Klub potrzebuje mnie, a ja potrzebuję klubu. Wiem, że trener Brzęczek bardzo na mnie liczy, ale do formy jeszcze mi daleko - przyznaje Kamil Grosicki, pomocnik reprezentacji Polski. "Biało-Czerwoni" przegrali na Stadionie Śląskim w Chorzowie z Portugalią 2-3 w Lidze Narodów.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Włochy w Lidze Narodów!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Grosicki na murawę wszedł w 62. minucie wraz z Jakubem Błaszczykowskim.

- Mieliśmy ożywić grę... Zrobiliśmy akcję, padła z tego bramka, więc trzeba się z tego cieszyć. Wynik jednak idzie w świat, więc trzeba z tego meczu wyciągnąć wnioski - podkreśla Grosicki.

Przez godzinę Polacy ćwiczyli nowe ustawienie, w którym nie było miejsca dla typowych skrzydłowych.

- Graliśmy w nowym ustawieniu, przeciwko mistrzom Europy. Cóż, wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko. Nowości trzeba jednak testować, ponieważ w ofensywie mamy świetnych napastników i trzeba było jakoś to wykorzystać - przyznaje Grosicki.

Pomocnik Hull wraz z Błaszczykowskim rozruszali grę reprezentacji Polski. To właśnie Grosicki zagrał do Błaszczykowskiego, który zdobył gola na 2-3. Z tym trafieniem wiązały się jednak kontrowersje, bo Portugalczycy uważali, że piłka wcześniej opuściła bramkę.

- Wydaje mi się, że rzeczywiście wyszła, choć może leciutko się linii trzymała... Nie wiem, nie mi to oceniać. Musiałaby się tym zająć technologia typu goal-line - uważa Grosicki.

W niedzielę Polacy na Stadionie Śląskim podejmują Włochów (godz. 20.45).

Ze Stadionu Śląskiego PJ, MiBi, RP

Liga Narodów: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Grosicki | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama