Polska - Szkocja. Adamczuk: Jak wygrają Szkoci ..... to nie będę taki smutny

Po zwycięstwie nad Niemcami polscy piłkarze rozegrają we wtorek kolejny mecz eliminacji mistrzostw Europy - na Stadionie Narodowym w Warszawie zmierzą się ze Szkocją.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Szkocja! Początek o 20.45

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

- Będę kibicował Polakom, to wiadomo. Ale jak wygrają Szkoci ..... to nie będą taki smutny, powiedział Dariusz Adamczuk, były reprezentant Polski, a także piłkarz szkockich klubów Dundee FC i Glasgow Rangers.

Artur Dyczewski: "Biało-czerwoni" w eliminacjach Euro 2016 zagrają ze Szkocją. Czeka nas łatwiejszy pojedynek niż z Niemcami?

Dariusz Adamczuk: - Jeżeli ktoś myśli, że z Niemcami był łatwy pojedynek, to jest w błędzie. Gdy teraz już na chłodno obejrzymy ten mecz, to możemy powiedzieć, że mieliśmy masę szczęścia, że wygraliśmy i zdobyliśmy trzy punkty. Według mnie mecz ze Szkocją będzie całkowicie innym widowiskiem. Niestety, to my będziemy musieli konstruować akcje, bo samym sercem, tak jak z Niemcami, tego nie wygramy. Szkoci będą może nawet bardziej waleczni od nas.

Czyli trzeba tonować optymistyczne nastroje wśród polskich kibiców spodziewających się efektownego zwycięstwa nad Szkocją?

- Trzeba tonować, choć wygranie tego meczu jest całkiem realne. Nie można powiedzieć, że tego meczu nie wygramy. Tym bardziej, że nasi dostali pozytywnego kopa po zwycięstwie nad mistrzami świata. Ale ten mecz będzie niezwykle ciężki.

Szkocja to niewygodny przeciwnik. Żaden z jej piłkarzy nogi nie odstawi.

- Oczywiście, że tak. To jest styl wyspiarski, nam się zawsze ciężko grało z takimi drużynami, ostatni mecz z nimi przegraliśmy u siebie. Szkoci pokazali wtedy jak należy grać w piłkę. Mają dobrego trenera, Gordon Strachan lubi grać piłką i w tym samym stylu grają teraz Szkoci. Może więc być bardzo fajne widowisko.

Szkoci to dumni ludzie i dumni piłkarze. Oni wierzą w swoje umiejętności i nie ma znaczenia fakt, że od wielu lat nie odnieśli żadnego sukcesu na arenie europejskiej i światowej.

- Tak, oni wychodzą na mecz i nie patrzą z kim grają. Wiem coś o tym, bo mieszkałem tam siedem lat. Dumny, fajny naród, dla nich taki mecz to jest wyjście jak na wojnę. Nie będą kalkulować, że grają z Polską, która pokonała mistrzów świata. Oni chcą wyjść i na boisku zrobić swoje, czyli minimum zremisować. Według mnie remis też będzie dla nich dobrym wynikiem. Myślę, że i dla nas może to być niezły wynik.

Po wygranym meczu z Niemcami chyba psychologiczną przewagę mają "Biało-czerwoni"?

- Tak, tylko ten mecz z Niemcami musimy rozłożyć na czynniki pierwsze i okaże się, że tam dużo gra z naszej strony nie było. Była wybijanka, a tutaj, niestety już będziemy musieli konstruować akcje. Oby to się udało.

Nie mają Szkoci gwiazd takich jakie my mamy. Robert Lewandowski to piłkarz światowego formatu, ale Szkoci mają za to jedenastu naprawdę wyrównanych zawodników.


- Zgadza się, jedyną gwiazdą, może nie światową, ale europejską jest Scott Brown, który gra w Celticu od ośmiu lat regularnie w Champions League. Oczywiście oprócz tego sezonu(śmiech). To jedenastu żołnierzy, którzy wyjdą na mecz i będą robić swoje.

Na pewno masz jeszcze wielu przyjaciół i znajomych w Szkocji, ale chyba serca rozdartego mieć nie będziesz komu kibicować i za kogo trzymać kciuki by odniósł zwycięstwo?

- Nie. Będę kibicował Polakom, to wiadomo. Ale jak wygrają Szkoci ..... to nie będę taki smutny.

Czy nasi pokonają Szkotów?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje