Robert Lewandowski padł ofiarą hakerów internetowych

Hakerzy z Turcji włamali się na twitterowe konto Roberta Lewandowskiego i zamieścili wpis "Wspieram Turcję przeciwko stanowisku USA". Wpis szybko został usunięty ze strony.

Oprócz wpisu w trzech językach - angielskim, niemieckim i tureckim, o mocnym zabarwieniu politycznym, hakerzy zmienili opis profilu Lewandowskiego. W tym miejscu zostały dodane tureckie flagi z napisem "Turkiye".

Ponadto do wpisu "Wspieram Turcję przeciwko stanowisku USA" zostało dodane zdjęcie Lewandowskiego z... Mesutem Oezilem, reprezentantem Niemiec pochodzenia tureckiego. Oezil przed mistrzostwami świata w Rosji wzbudził oburzenie w Niemczech, pozując do zdjęć z Recepem Tayyipem Erdoganem, którego nazwał "swoim prezydentem".

Podejrzenia o włamanie się na konto padły, rzecz jasna, na tureckich hakerów. Wpis miał się odnosić do polityki Donalda Trumpa,który podwoił w piątek stawkę ceł na turecką stal i aluminium, co spowodowało gwałtowny spadek notowań tureckiej waluty.

Reklama

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje