Rumunia - Polska 0-3. Bardzo gorąco na trybunach

Polska wygrała 3-0 z Rumunią w Bukareszcie w eliminacjach MŚ 2018 i została liderem grupy. Nie tylko na boisku było gorąco. Sporo działo się też na trybunach.

Trzy tysiące Polaków często manifestowało przyjaźń w stosunku do Węgrów.

Reklama

Okrzyk "Ia! Ia! Hungaria!" wywoływał furię u Rumunów. Ultrasi gospodarzy zaatakowali sektory Polaków zapalonymi racami. Obie strony próbowały się skonfrontować przy użyciu pięści, ale ochrona ostudziła ich zapędy.

Było gazowanie, pałowanie. Były celne i mocne ciosy ochroniarzy. Po jednym z nich polski kibic, znajdujący się nielegalnie w sektorze buforowym, runął na foteliki.

Kilka metrów dalej na cios nadział się rumuński fanatyk. Poleciał jak kłoda kilkanaście rzędów na dół. Aż dziw, że po takiej "wycieczce" pozbierał się o własnych siłach.

Rumuni rzucali race na murawę. Przez to mecz był przerwany dwukrotnie. Ogłuszony petardą został Robert Lewandowski.

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji MŚ!

Dowiedz się więcej na temat: pseudokibice | race | reprezentacja Polski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje