Rumunia - Polska 0-3. Daum: Przegraliśmy bitwę o środek

- Kluczem do tego meczu było wygranie walki o panowanie na środku pola. My ją przegraliśmy. Nie mieliśmy tam takiej jakości, jaką pokazali Polacy – skomentował porażkę z Orłami niemiecki trener Rumunów Christoph Daum.

Eliminacje MŚ 2018 - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabele!

Reklama

Daum tonował wzburzone nastroje rumuńskich dziennikarzy: - Jeśli Polska będzie grała tak dalej, to nikt jej nie zatrzyma!

Co zrobił źle w przygotowaniach, że Rumunia poniosła największą porażkę od 2012 r., od 1-4 z Holandią?

- Przegraliśmy ze świetnie zorganizowaną Polską. Nie byliśmy w stanie pokazać swoich atutów, nie byliśmy w stanie nawiązać rywalizacji. Tylko w krótkim okresie drugiej połowie byliśmy w stanie wywrzeć presję na Polakach, ale nie możemy powiedzieć, że Fabiański miał pełne ręce roboty. Gdy już udało się zagrozić z rzutu wolnego, Fabiański potwierdził, że jest niesamowitym bramkarzem.

- Musimy się nauczyć gry od tak świetnie zorganizowanej i znakomicie fizycznie przygotowanej drużyny jak Polska.

- Musimy pokazywać więcej ruchu bez piłki, grać bardziej po ziemi, a nie w powietrzu. Musimy lepiej bronić. Powiedzmy sobie szczerze, że przegraliśmy zasłużenie z lepszym zespołem.

W poprzednich eliminacjach Rumunia straciła dwa gole w 10 meczach, a dziś trzy w jednym. Obrońcy, na czele z Grigore, wydawali się nieskoncentrowani i niezorganizowani. Czy zgadza się z tym?

- Defensywa to nie tylko czterech zawodników, ale cały zespół. Nie byliśmy w stanie wygrać rywalizacji w środku. Kilku Polaków pokazało tam jakość, jaką nam brakuje. Spoglądanie na wyniki z przeszłości nie ma teraz żadnego sensu. Nie oczekiwaliśmy takiej porażki, ale musimy się nauczyć, jak wyjść silniejszym z tej porażki.

W opinii dziennikarza z Rumunii kwalifikacje to zamknięty rozdział dla reprezentacji tego kraju. Przed MŚ 2010 r. po czterech meczach Rumuni mieli cztery punkty i przegrali walkę. Wobec tego, jaka jest misja Dauma?

- Jako selekcjoner zawsze muszę być optymistą i być przykładem dla piłkarzy. Wszystko jest jeszcze możliwe. Musimy się skoncentrować na walce o drugie miejsce w grupie.

Staram się wykonywać pracę najlepiej jak potrafię. Wykorzystuję całe swoje doświadczenie, by drużyna odnosiła sukcesy. Jestem optymistą również dlatego, że drużyna ma potencjał, zawodnicy mają talent. Może w tym momencie tego nie widać, ale jestem spokojny o to, że osiągniemy wiele z tym zespołem. Poszukamy też nowych zawodników, świeżej krwi. Rolą mediów jest krytykowanie, ja się z tym zgadzam, ale ja mam inne zadanie - budowanie silnego zespołu.

Jeżeli Polska utrzyma taką formę, to nikt w tej grupie nie będzie w stanie jej zatrzymać. Nie mam w kieszeni gotowej odpowiedzi, będę analizował. Musimy wszystko zrobić, aby grać dobrze nie tylko 20 minut, ale cały mecz.

Dlaczego za starszych zawodników, jak Grigore, nie wpuści wybijających się w lidze rumuńskiej zawodników jak Tamas ze Steauy?

- Zawsze po porażce są dylematy, że ten gra, a nie powinien, tego brakuje. Przy całym szacunku dla ligi rumuńskiej, ale to nie ten poziom, co np. włoska Serie A, francuska Ligue 1, czy Bundesliga. Dlatego nie wyciągajcie zbyt daleko idących wniosków odnośnie graczy, którzy błyszczą w rumuńskiej ekstraklasie. Apeluję o zachowanie większego szacunku dla Grigore, to świetny i zasłużony gracz. Będziemy dalej na nim bazować.

Z Bukaresztu Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Christoph Daum

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje