Rumunia - Polska. Zadyma na trybunach w Bukareszcie

Zadyma podczas meczu Rumunia - Polska! Ultrasi z Rumunii zaatakowali Polaków, rzucając do ich sektora race. Do zajść doszło na trybunie za bramką Łukasza Fabiańskiego. Race upadły też na jego pole karne, a po przerwie Robert Lewandowski został ogłuszony petardą.

Do zadymy doszło w pierwszej połowie spotkania Rumunii z Polską w Bukareszcie. Niewiele zabrakło a doszłoby do bezpośredniego starcia obu stron.

Reklama

Później race, rzucane przez fanów rumuńskich, wylądowały w pobliżu Fabiańskiego.

Sędzia Damir Skomina musiał na moment przerwać spotkanie, aby uprzątnąć płonące race z boiska.

W drugiej połowie, gdy Rumuni wykonywali rzut rożny, z trybuny rumuńskich fanów poleciała petarda, która ogłuszyła Roberta Lewandowskiego.

Kapitan reprezentacji Polski upadł na murawę i długo nie mógł dojść do siebie. Na chwilę opuścił boisko, ale powrócił na nie po dłuższej chwili.

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji MŚ!

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | pseudokibice | race

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje