Wiemy jak grają Portugalczycy, ale...

Ustawienie i sposób gry Portugalczyków to dla nas żadna tajemnica - mówi Bogusław Kaczmarek, odpowiedzialny w kadrze Leo Beenhakkera za "bank informacji".

- Problem tylko w tym, czy znajdziemy taki sposób walki sportowej, żeby im się skutecznie przeciwstawić - dodaje jednak.

Reklama

Popularny "Bobo" ma nadzieję na pobudzający do walki doping kibiców w Chorzowie. - Publiczność śląska zawsze słynęła z dużej kultury kibicowania - wyjaśnił. - Na to bardzo liczymy, bo w trudnych momentach jest to dodatkowy czynnik, który pobudza wyobraźnię do jeszcze większego wysiłku.

Kaczmarek nie boi się starcia z wyżej notowanym rywalem. - Będziemy grali tak, jak nam pozwoli przeciwnik, mam nadzieję, że dobrze - wyjaśnił. - Będziemy się starali zagrać jak w spotkaniu z Serbią i może uda nam się to przez więcej niż 60 minut.

Według Kaczmarka, jest tylko jeden fundament w ustawieniu naszej reprezentacji, - W obronie zagramy czwórką w linii i od tego nie ma odejścia - stwierdził. - Ustawienie Portugalczyków to żadna tajemnica.

Szef "bank informacji" nie widzi wielkiej różnicy w tym, czy Euzebiusz Smolarek ustawiony jest w ataku, czy też pomocy. - Ebi jest u nas nominalnie drugi albo trzecim napastnikiem, gdzie te proporcje bardzo w sposób taki zrównoważony sposób ustawione - powiedział. - Czy gra jako lewoskrzydłowy, czy też jako napastnik - to się tak zaciera... Zresztą zobaczycie jak gra Cristiano Ronaldo i Nani. Oni grają według potrzeb i sytuacji na boisku.

Czy więc mecz z Portugalią będzie kluczowy? - Zostało tyle spotkań... Gdyby udało się zrobić jakieś punkty, wygrać mecz, to na pewno byłby to krok w kierunku kwalifikacji - przyznał Kaczmarek. - Można awansować też z drugiego miejsca, bo wszyscy uważają, że Portugalia jest poza zasięgiem. Może tak być, ale wcale nie musi. Oglądałem ich mecz z Azerbejdżanem i do 25. minuty - jakbyśmy zamienili koszulki - różnicy nie było.

- W tej grupie każdy może zabrać każdemu punkty, o czym świadczy spotkanie Belgii z Kazachstanem i wymęczony remis - dodał trener. - Trzeba wyjść z założenia, że trzeba zdobyć 18 punkty z Kazachstanem, Armenią i Azerbejdżanem, zabrać punkty tym mocniejszym zespołom i zrewanżować się Finlandii. To jest klucz, by awansować co najmniej z drugiego miejsca.

Mecz z Portugalią rozpocznie się o godz. 20.30 na Stadionie Śląskim. Transmisję przeprowadzi TVP2.

Skład Polski

Kowalewski - Golański, Bąk, Radomski, Bronowicki - Błaszczykowski, Lewandowski, Sobolewski, Smolarek - Żurawski, Matusiak.

Dowiedz się więcej na temat: bank | Portugalczyk | tajemnica | Kaczmarek | mecz | Bogusław Kaczmarek | Portugalczycy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje