Zbigniew Boniek ocenił szanse Roberta Lewandowskiego na "Złotą Piłkę"

Kibice w Polsce nieustannie zadają sobie pytanie, czy Robert Lewandowski kiedykolwiek przyćmi największe gwiazdy futbolu i zgarnie jedną z najbardziej prestiżowych nagród indywidualnych. Wyniki ostatniego plebiscyty FIFA The Best 2017, w którym "Lewy" zajął 16. miejsce, nie napawają optymizmem, podobnie jak słowa prezesa PZPN-u Zbigniewa Bońka.

Wielu ze zdziwieniem przyjęło tak odległą pozycję najlepszego polskiego piłkarza i gwiazda Bayernu Monachium. W wyścigu o miano najlepszego piłkarza poprzedniego sezonu FIFA The Best 2017, kapitan reprezentacji Polski uplasował się w drugiej dziesiątce.

Reklama

Na liście nominowanych piłkarzy, ogłoszonej w połowie sierpnia, znalazło się 24 nazwisk gwiazd, a w finałowej batalii "The Best FIFA Football Awards" już tylko wielka trójka: Cristiano Ronaldo, Lionel Messi i Neymar. Statuetka trafiła w ręce CR7.

Ronaldo zdobył 43,16 procent głosów, a dla porównania na Lewandowskiego oddano zaledwie 0,77 proc głosów.

Co zatem musiałoby się stać, aby "Lewy" nawiązał walkę o najbardziej prestiżową nagrodę, czyli "Złotą Piłkę"? Nasz gwiazdor znów znalazł się w gronie nominowanych, ale w obecnej edycji zapewne nie będzie się liczył w rywalizacji o zwycięstwo. Również miejsce na podium wydaje się być mocno wątpliwe.

Szanse Lewandowskiego na sięgnięcie po "Złotą Piłkę" ocenił na łamach "Super Expressu" Zbigniew Boniek. "Dopóki będą grali Messi i Ronaldo to niestety (chyba) nie. Ten duet już tak przyzwyczaił świat do swojej dominacji, że pokonać ich będzie bardzo, bardzo ciężko" - stwierdził prezes PZPN-u w rozmowie z Piotrem Koźmińskim.

Jednocześnie sternik związku, już ze wskazaniem na "Lewego", jasno ocenił, jak wygląda hierarchia napastników w dziejach rodzimej piłki. "Czy Lewandowski jest najlepszym napastnikiem w historii polskiej piłki? Myślę, że można tak powiedzieć. Strzelił najwięcej bramek dla kadry, a strzelców rozlicza się właśnie z tego. No, co najwyżej można stwierdzić, że jest jednym z dwóch. Drugi to oczywiście Lubański. Innych opcji tu nie ma" - powiedział Boniek.

Robert Lewandowski we wtorek odpoczywał w meczu Ligi Mistrzów, w którym jego Bayern Monachium pokonał na wyjeździe Celtic Glasgow 2-1. Na szczęście uraz mięśniowy nie jest groźny i "maszyna" z Polski, po krótkiej regeneracji, znów będzie gotowa do gry i zdobywania bramek.

Art

Reklama

Reklama

Reklama