• 1 .Juventus Turyn (3 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (3 pkt.)
  • 3 .AS Roma (3 pkt.)
  • 4 .Empoli FC (0 pkt.)
  • 5 .AC Milan (0 pkt.)
  • 6 .Atalanta Bergamo (0 pkt.)
  • 7 .Bologna FC (0 pkt.)
  • 8 .Fiorentina (0 pkt.)

AC Milan - Sampdoria 1-0. Bezbarwny występ Polaków

AC Milan kontynuuje dobrą passę pod wodzą Gennaro Gattuso. W niedzielę ”Rossoneri” pokonali Sampdorię 1-0 w spotkaniu 25. kolejki Serie A. Jedynego gola w 13. minucie strzelił Giacomo Bonaventura. W ekipie goście zagrali Bartosz Bereszyński i Karol Linnety, jednak zawiedli podobnie jak cały zespół.

Praca Gennaro Gattuso przynosi efekty – w tym rok AC Milan jeszcze nie przegrał i pięciokrotnie zwyciężał. W niedzielę na San Siro również liczyli na zwycięstwo z zajmującą 6. miejsce w tabeli Sampdorią. Wygrana pozwoliłaby zrównać się punktami z ekipą ”Blucerchiati”. W drużynie gości od pierwszej minuty zagrali Bartosz Bereszyński i Karol Linetty, a na ławce usiadł Dawid Kownacki. Z kolei z trybun spotkanie obserwował tymczasowy selekcjoner reprezentacji Włoch Luigi Di Biagio.

Reklama

Milan mógł wyjść na prowadzenie już po ośmiu minutach. Nicola Murru zagrał ręką w polu karnym po dośrodkowaniu Davide Calabrii i sędzia słusznie podyktował jedenastkę. Jednak specjalizujący się w stałych fragmentach gry Ricardo Rodriguez uderzył za lekko i przede wszystkim bardzo czytelnie, dzięki czemu Emiliano Viviano popisał się udaną interwencją.

W 13. minucie piłka po dośrodkowaniu Calabrii doszła do celu, a konkretnie do Giacomo Bonaventury, który popisał precyzyjnym strzałem prawą nogą. Dla 28-letniego Włocha to piąty gol w obecnym sezonie Serie A.

Sampdoria także domagała się rzutu karnego. Tym razem ręką miał zagrać Calabria. Sędzia skorzystał z systemu VAR, ale nie przyznał jedenastki. Natomiast trafienie Leonardo Bonucciego nie zostało uznane, bo w momencie podania Hakana Calhanoglu defensor ”Rossonerich” był na spalonym.

Tuż przed rozpoczęciem drugiej połowy doszło do niecodziennej sytuacji. Sędzia liniowy popsuł chorągiewkę i doszło do kilkominutowego opóźnienia.

Po przerwie gospodarze nadal dominowali. Sampdoria sprawiała wrażenie przestraszonej – starała się przerywać akcje rywali, a sama nie była w stanie poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Gianluigiego Donnarummę. W przeciwieństwie do Milanu, który mógł prowadzić 2-0 po potężnym uderzeniu Calhanoglu sprzed pola karnego, jednak piłka trafiła w poprzeczkę.

W 72. minucie na boisku w miejscu Gastona Ramireza pojawił się Kownacki. To jednak nie Polak, a inny rezerwowy Gianluca Caprari mógł doprowadzić do wyrównania w samej końcówce, ale nie udało się wykończyć dobrego podania Fabio Quagliarelli.

A jak wypadli Polacy? Byli mało widoczni, podobnie jak niemal wszyscy piłkarze Sampdorii, która w niedzielę ewidentnie zawiodła. Więcej pracy z prawej strony defensywy miał Bereszyński rywalizujący przede wszystkim z Calhanoglu. W kilku sytuacjach były zawodnik Legii Warszawa miał spore problemy i musiał ratować się faulem. Niestety o Linettym można napisać jeszcze mniej – wyróżnił się przede wszystkim żółtą kartką otrzymaną za faul na Lucasie Biglii.

AC Milan - Sampdoria 1-0 (1-0)

Bramki: Bonacentura (13.)

po

Wyniki, terminarz i tabela Serie A


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje