• 1 .Juventus Turyn (95 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (91 pkt.)
  • 3 .AS Roma (77 pkt.)
  • 4 .Inter Mediolan (72 pkt.)
  • 5 .Lazio Rzym (72 pkt.)
  • 6 .AC Milan (64 pkt.)
  • 7 .Atalanta Bergamo (60 pkt.)
  • 8 .Fiorentina (57 pkt.)

Inter Mediolan. Ostre słowa Luciano Spallettiego

Nieoczekiwane słowa padły z ust szkoleniowca Interu Mediolan Luciano Spallettiego podczas czwartkowej konferencji prasowej. Wydawało się, że 59-letni przedłuży kontrakt z klubem. Tak się jednak nie stało – nie tylko odmówił podpisania nowej umowy, ale na dodatek skrytykował zarząd za właśnie zakończony sezon i niespełnione obietnice transferowe.

Inter Mediolan pod wodzą Spallettiego powrócił na właściwe tory. Klub zapewnił sobie udział w Lidze Mistrzów po raz pierwszy od sześciu lat. W dramatycznych okolicznościach zespół wygrał ostatni mecz sezonu z Lazio (3-2) na Stadio Olimpico, dzięki czemu powrócił do elitarnych rozgrywek. Po tym sukcesie włodarze klubu niemal od razu poinformowali, że zamierzają przedłużyć umowę ze Spallettim. W czwartek miała się odbyć konferencja prasowa, na której dziennikarze zostaną o wszystkim poinformowani. Zamiast tego pojawił się sam szkoleniowiec.

Reklama

- Wczoraj poinformowano mnie, że klub chce przedłużyć kontrakt. Jednak nie możesz podpisać umowy tylko po to, by przez dodatkowe dwa lata zarabiać pieniądze. Co będzie, gdy zabraknie wyników albo pojawi się kryzys? Co wtedy zrobię z tym kontraktem? To tylko niepotrzebne wywieranie presji, niepotrzebny hałas. Mam kontrakt do końca następnego sezonu, więc po co ten pośpiech? – powiedział niespodziewanie Spalletti.

Następnie Włoch postanowił opowiedzieć o problemach z ostatniego sezonu. Dostało się nie tylko włodarzom klubu, ale także dyrektorowi sportowemu Piero Ausilio. Jego zdaniem klub nie sprostał zadaniu i nie dokonał obiecanych transferów.

- Muszę być ostrożny, gdy to mówię, by nie spowodować dodatkowych problemów. W ubiegłym sezonie usłyszałem pewne obietnice, których nie dotrzymano. Jeśli klub da mi zespół, który nie jest w stanie zrealizować postawionych celów, to przyjdę i powiem wam prawdę. W poprzednim sezonie siedziałem cicho lub kłamałem – wyznał.

- Ludzie mówili, że musimy awansować do Ligi Mistrzów, ale sprzedaliśmy ośmiu piłkarzy i pozyskaliśmy sześciu. Doszło do operacji na żywym organizmie, bez dokonania precyzyjnych wyborów. Nagle musieliśmy się zatrzymać. Mogłem powiedzieć, że Ligia Mistrzów nie jest już celem. Jednak nie mogłem krytykować miejsca, w którym pracuję. Obiecano mi, że będzie 150 milionów euro do wydania. Dlatego mówiłem o Champions League - podkreślił.

Czy w przyszłym sezonie Inter ma szansę na zdobycie mistrzostwa Włoch? Spalletti za bardzo w to nie wierzy. Powodem są oczywiście pieniądze.

- Jeśli chcesz walczyć o mistrzostwo, to musisz dokonać transferów na miarę mistrzostwa, inaczej nic z tego nie będzie. Chcemy, żeby nasi kibice byli bardzo usatysfakcjonowani, ale ten projekt potrzebuje czasu, a na pewno więcej czasu, niż tylko następny sezon. Nie możemy przesadzać i zabierać ich na niepotrzebną przejażdżkę emocjonalną. Musimy chronić naszych fanów, tak jak oni chronili nas, gdy mieliśmy gorszy okres – zakończył Spalletti.

Już teraz mówi się, że Inter Mediolan nie będzie mógł zatrzymać wypożyczonych z Barcelony i Valencii piłkarzy: Rafinhy i Joao Cancelo. Łącznie trzeba za nich zapłacić minimum 65 milionów euro, ale klub musi czekać do 30 czerwca, by sprostać wymaganiom finansowego fair play. Tymczasem pieniądze muszą trafić na konta Barcelony i Valencii do końca maja.


Dowiedz się więcej na temat: Inter Mediolan | Luciano Spaletti

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje