• 1 .Juventus Turyn (24 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (18 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (16 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (15 pkt.)
  • 5 .Sampdoria Genua (14 pkt.)
  • 6 .AS Roma (14 pkt.)
  • 7 .Fiorentina (13 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (13 pkt.)

Juventus. Massimiliano Allegri wyróżnił bramkarza, ale nie Buffona i Szczęsnego

Juventus Turyn przypieczętował w niedzielę siódme z rzędu mistrzostwo Włoch. Trener Massimiliano Allegri pochwalił indywidualnie tylko jednego gracza i wybrał Carlo Pinsoglio, trzeciego bramkarza drużyny. 28-latek nie zagrał żadnego meczu w całym sezonie. Pierwszym golkiperem turyńczyków był legendarny Gianluigi Buffon, a drugim Wojciech Szczęsny.

Juventus był niemal pewien siódmego z rzędu scudetto, bo nawet w przypadku zrównania się obrońców tytułu punktami z Napoli, to o pierwszym miejscu decydowałaby różnica goli, która premiowała Turyn.

Reklama

W niedzielny wieczór zespół Allegriego bezbramkowo zremisował w Rzymie z AS Roma, dzięki czemu tytuł został przypieczętowany. W perspektywie całego sezonu trener zdecydował się wyróżnić indywidualnie tylko jednego gracza i wybrał trzeciego bramkarza w zespole.

Pinsoglio jest graczem Juve od 2014 roku, ale w poprzednich sezonach był konsekwentnie wypożyczany do Modeny, Livorno i Latiny. Ten sezon spędził w końcu z pierwszym zespołem turyńczyków.

- Nie ma sensu wymieniać nazwisk, ale cieszy mnie sytuacja Pinsoglio, który z wielkim entuzjazmem zintegrował się z grupą po dwóch trudnych latach w Livorno i Latinie. To piłkarze są największymi architektami tego i dziękuję im. Łatwiej jest osiągać cele, mają zawodników z takimi wartościami ludzkimi - powiedział szkoleniowiec, który po raz czwarty z rzędu doprowadził klub do dubletu. Allegri zgodził się, że to osiągnięcie "będzie ciężko powtórzyć".

- Wygrywanie nigdy nie jest łatwe, ale chłopaki podeszli do meczu w odpowiedni sposób. Kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku - Allegri ocenił mecz z Romą.

- Myślę, ze największą siłą było zachowanie spokoju we wszystkich sytuacjach. Do celu dochodzi się wykonując po kolei małe kroki. Jeśli górę weźmie samozadowolenie, to przewrócisz się za trzy dni - zdradził 50-letni szkoleniowiec i zapewnił, że nie ma mowy o zgubieniu czujności, choć Juventus dominuje we Włoszech już prawie od dekady.

- W Juve zawsze jest motywacja. W kolejnym sezonie niektórzy piłkarze odejdą, a inni przyjdą. Celem są kolejne zwycięstwa i to, że jak przyjdzie kolejny marzec, to będziemy w grze o trofea we wszystkich rozgrywkach - podkreślił.

W tym sezonie Juventusowi nie powiodło się w Lidze Mistrzów, gdzie Bianconeri odpadli w ćwierćfinale po heroicznym boju z Realem Madryt. Trenera Allegriego media łączą tymczasem z objęciem posady w Arsenalu, z którego po 22 latach pracy odszedł Arsene Wenger. - Zostanę w Juventusie także na kolejny rok, o ile mnie nie zwolnią - zastrzegł trener.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Serie A

kip

Dowiedz się więcej na temat: Juventus Turyn | Wojciech Szczęsny

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje