• 1 .Juventus Turyn (15 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (12 pkt.)
  • 3 .Fiorentina (10 pkt.)
  • 4 .US Sassuolo Calcio (10 pkt.)
  • 5 .Lazio Rzym (9 pkt.)
  • 6 .SPAL 2013 (9 pkt.)
  • 7 .Udinese Calcio (8 pkt.)
  • 8 .Sampdoria Genua (7 pkt.)

Juventus - Torino 2-0 w ćwierćfinale Pucharu Włoch. Grał Wojciech Szczęsny

Juventus pokonał Torino 2-0 w ćwierćfinale Pucharu Włoch. Juventus awansował do półfinału, w którym zmierzy się z Atalantą. Cały mecz w bramce gospodarzy rozegrał Wojciech Szczęsny, dla którego było to dwunaste spotkanie w barwach „Starej Damy”. Tym razem nie miał wiele pracy.

Puchar Włoch - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

Juventus był zdecydowanym faworytem środowej konfrontacji. Choć w barwach "Starej Damy" zabrakło m.in. Mattii De Scigli, Juana Cuadrado i przede wszystkim Gianluigiego Buffona, którego ponownie zastąpił Wojciech Szczęsny, to goście mieli zdecydowanie większe powody do narzekań. Największym osłabieniem był brak Andrei Belottiego. Na dodatek Juventus ponownie mógł liczyć na Paulo Dybalę, który przebudził się w meczu ligowym z Hellasem Verona, w którym strzelił dwa gole.

Przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. Juventus schodził na przerwę prowadząc 1-0 po golu byłego piłkarza Bayernu Monachium Douglasa Costy, ale mógł i powinien zdobyć przynajmniej dwie bramki więcej. Jednak najpierw nad poprzeczką uderzył Dybala, natomiast strzał Mario Mandżukicia pewnie obronił były golkiper Lechii Gdańsk Vanja Milinković-Savić.

Costa zdobył bramkę w 15. minucie, kiedy dopadł do bezpańskiej futbolówki i huknął nie do obrony z półwoleja. To drugi gol Brazylijczyka w obecnym sezonie.

Torino także miało jedną bardzo dobrą sytuację, gdy po wybiciu piłki przez Milinokovicia-Savicia M’Baye Niang urwał się obrońcom, a piłka po jego strzale odbiła się od słupka. Futbolówki prawdopodobnie dotknął Szczęsny, ale trudno to ocenić na podstawie jednej powtórki zafundowanej przez realizatora. Poza tym Polak był praktycznie bezrobotny.

W drugiej odsłonie Szczęsny dwa razy bez większych problemów łapał piłkę po dośrodkowaniach, a raz skutecznie wcielił się w rolę ostatniego stopera. Poza tym piłkarze Torino nie zagrażali bramce Juventusu, który spokojnie budował akcje.

W 67. minucie miała miejsce największa kontrowersja meczu. Sami Khedira dość ostrym wejściem odebrał piłkę Afriye’owi Acquhowi, futbolówka trafiła do Mandżukicia, a snajper nie zmarnował okazji i skutecznie uderzył nad bramkarzem. Sędzia postanowił skorzystać z systemu VAR, ale jego zdaniem Khedira interweniował prawidłowo i gol został uznany, co wywołało wściekłość trenera Torino Sinisy Mihajlovicia.

Od tego momentu na murawie zrobiło się gorąco, nie brakowało fauli i spięć między piłkarzami. Ponadto na murawie pojawił się napastnik Juventusu Gonzalo Higuain, który miał jedną szansę na zdobycie bramki.

Natomiast w 81. minucie na potrójną zmianę zdecydował się Mihajlović, który wprowadził m.in. Lucasa Boye i Joela Obiego.

Zmiany nie przyniosły żadnych efektów. Juventus awansował do półfinału, w którym zmierzy się z Atalantą. We wtorek ekipa z Bergamo niespodziewanie wygrała na wyjeździe z SSC Napoli 2-1.

PO

Juventus Turyn - Torino FC 2-0 (1-0)

1-0 Douglas Costa (15.)

2-0 Mario Mandżukić (67.)

Zobacz raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Szczęsny | Juventus

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje