• 1 .Juventus Turyn (24 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (18 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (16 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (15 pkt.)
  • 5 .Sampdoria Genua (14 pkt.)
  • 6 .AS Roma (14 pkt.)
  • 7 .Fiorentina (13 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (13 pkt.)

Juventus Turyn. W niedzielę siódmy tytuł z rzędu?

Zwycięstwo Napoli nad Juventusem 22 kwietnia okazało się tylko ostatnim podrygiem w walce o piłkarskie mistrzostwo Włoch. Od tego czasu neapolitańczycy zdobyli jeden punkt, a prowadzące w tabeli Juve - sześć. Lider może w niedzielę zapewnić sobie tytuł.

W dniu meczu obu zespołów w Turynie 22 kwietnia Juventus, którego bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, miał cztery punkty przewagi nad Napoli Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego i wiedział, że zwycięstwo praktycznie zakończy walkę o scudetto. Jednak to goście niespodziewanie zdobyli jedyną bramkę tego spotkania - w końcówce do siatki trafił Senegalczyk Kalidou Koulibaly - i zmniejszyli stratę do jednego punktu. Kibice Napoli byli w euforii, a postronni zacierali ręce na myśl o zaciętej rywalizacji o mistrzostwo w ostatnich czterech kolejkach.

Reklama

Nic jednak z tego nie wyszło. Napoli przegrało później z Fiorentiną 0-3, zremisowało z Torino 2-2 i ma już o sześć punktów mniej od lidera. Po tytuł sięgnie tylko wówczas, gdy wygra w ostatnich dwóch kolejkach z Sampdorią i Crotone, a "Stara Dama" ulegnie na wyjeździe walczącej o podium AS Roma i u siebie zdegradowanej już Veronie. Ponadto Napoli musiałoby jeszcze odrobić sporą różnicę w bilansach bramek: +45 do +61.

W środę Juventus zyskał dodatkową motywację, pokonując AC Milan w finale Pucharu Włoch 4-0. Wszystko wskazuje na to, że turyńczycy zakończą sezon z podwójną koroną po raz czwarty z rzędu. Trener Massimiliano Allegri nie uważa jednak, że osiągnął już wszystko co mógł z tym klubem.

- Nie czuję, żebym był blisko końca. Wciąż musimy zdobyć tytuł mistrzowski i zacząć walkę od nowa w przyszłym sezonie. Mam obowiązujący kontrakt z Juventusem i jak co roku spotkamy się po zakończeniu rozgrywek, aby zaplanować przyszłość. Musimy znaleźć sposób, jak możemy się jeszcze poprawić. Nie osiągnęliśmy maksimum, bo przegraliśmy dwa finały Ligi Mistrzów w ciągu trzech lat - tłumaczył Allegri po środowym triumfie.

Spotkania Juventusu z Romą (z rezerwowym bramkarzem Łukaszem Skorupskim) w stolicy oraz Napoli z Sampdorią w Genui zaplanowano na niedzielę na godzinę 20:45. W tym drugim może wziąć udział aż pięciu polskich piłkarzy: Milik i Zieliński w drużynie gości oraz Bartosz Bereszyński, Dawid Kownacki i Karol Linetty w ekipie gospodarzy.

Trwa także walka o dwa miejsca w Champions League, o które starają się AS Roma - 73 punkty, jej lokalny rywal Lazio - 71 oraz Inter Mediolan - 69. Strata szóstego AC Milan jest już zbyt duża.

Znanych jest już dwóch spadkowiczów - Verona i Benevento. O uniknięcie trzeciej od końca lokaty, także oznaczającej degradację, walczy jeszcze kilka zespołów. W najgorszej sytuacji jest Cagliari, które zgromadziło 33 punkty. Traci jednak tylko jeden do Chievo Werona Pawła Jaroszyńskiego i Mariusza Stępińskiego, Crotone i Udinese. Zagrożony jest także beniaminek SPAL Ferrara, którego piłkarzami są Thiago Cionek i Bartosz Salamon - ma 35 punktów.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Serie A

Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | Juventus Turyn | Serie A

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje