• 1 .Juventus Turyn (15 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (12 pkt.)
  • 3 .Fiorentina (10 pkt.)
  • 4 .US Sassuolo Calcio (10 pkt.)
  • 5 .Lazio Rzym (9 pkt.)
  • 6 .SPAL 2013 (9 pkt.)
  • 7 .Udinese Calcio (8 pkt.)
  • 8 .Sampdoria Genua (7 pkt.)

Lazio - AS Roma 0-0 w 32. kolejce Serie A

O takich meczach należałoby jak najszybciej zapomnieć i napisać tylko, że się odbyły. W 32. kolejce Serie A Lazio Rzym zremisowało w derbach z AS Roma 0-0. To była najgorsza reklama ligi włoskiej. Po raz pierwszy od czterech lat nie obejrzeliśmy bramek w starciu dwóch drużyn ze stolicy Italii.

W odmiennych nastrojach przystępowały do derbów ekipy Romy i Lazio. „Giallorossi” sprawili największą sensację w tej edycji Ligi Mistrzów, eliminując Barcelonę. We wtorek dokonali historycznej remontady i pokonali hiszpańskiego potentata aż 3-0. Z kolei rywal zza miedzy skompromitował się w Lidze Europy. Prowadził bowiem w Salzburgu 1-0, a przegrał aż 1-4. Nie awansował.

Reklama

Przed niedzielnym hitem obie drużyny miały tyle samo punktów, dlatego mecz był niezwykle istotny, nie tylko ze względu na ogromny prestiż. Rzymianie walczą ze sobą o udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Otoczka spotkanie też była niesamowita. Po raz pierwszy od pięciu lat derby odbyły się wieczorem, przy jupiterach.

Niestety, ale piłkarze nie dostosowali się do rangi wydarzenia. Derby zawiodły. W pierwszej połowie jedyną okazję miał gracz Romy Bruno Peres, który trafił w słupek.

W drugiej części, około 60. minuty, skurcze zaczęły łapać Kostasa Manolasa, bohatera spotkania z Barceloną, który w niedzielę wyraźnie odczuwał trudy meczu sprzed kilku dni. Grek został zmieniony. Opuścił boisko kulejąc.

W drugiej połowie przeważało Lazio, ale cały czas brakowało groźnych okazji. Odnotowaliśmy za to pierwszy celny strzał w meczu.

W 80. minucie rzymska derbowa tradycja została zachowana. Sędzia wyrzucił z boiska Stefana Radu i była już to 33. czerwona kartka w debrach.

Co ciekawe, najlepszą sytuację Lazio stworzyło sobie grając w osłabieniu, ale minimalnie przestrzelił Adam Marusić. W doliczonym czasie dwa razy głową uderzał Edin Dzeko, raz w poprzeczkę. W ostatnich minutach działo się więcej niż przez całe spotkanie. Nie zmienia to faktu, że mecz zawiódł. Po raz pierwszy od czterech lat nie obejrzeliśmy w rzymskich derbach goli.

Piotr Kaszubski

Serie A: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje