• 1 .Juventus Turyn (24 pkt.)
  • 2 .SSC Napoli (18 pkt.)
  • 3 .Inter Mediolan (16 pkt.)
  • 4 .Lazio Rzym (15 pkt.)
  • 5 .Sampdoria Genua (14 pkt.)
  • 6 .AS Roma (14 pkt.)
  • 7 .Fiorentina (13 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (13 pkt.)

Serie A. Polacy na drugim planie w meczu Sampdorii z Fiorentiną

Sampdoria zremisowała z Fiorentiną 1-1 (0-1) w zaległym meczu włoskiej Serie A. Na boisku łącznie obejrzeliśmy trzech polskich piłkarzy, lecz to nie oni należeli do głównych postaci środowego spotkania.

Mecz pierwotnie miał zostać rozegrany 19 sierpnia, lecz z uwagi na katastrofalne w skutkach zawalenie się wiaduktu w Genui nie odbył się w planowanym terminie. Dokładnie miesiąc później do tego ciekawie zapowiadającego się pojedynku obie drużyny przystąpiły z dorobkiem sześciu punktów w trzech rozegranych meczach.

Reklama

Z trójki Polaków w zespole gospodarzy tylko Karol Linetty rozpoczął mecz w wyjściowym składzie. Reprezentacyjny pomocnik, podobnie zresztą jak jego koledzy z drugiej linii, zaprezentował się jednak słabo i z żółtą kartka na koncie został zmieniony w 54. minucie. Z kolei w ekipie "Fiołków" miejsce w pierwszej "11" utrzymał Bartłomiej Drągowski, chociaż do szerokiego składu powrócił już kontuzjowany ostatnio Francuz Alban Lafont. Kupiony latem golkiper obejrzał jednak spotkanie z ławki rezerwowych.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem wyraźniej przewagi gości, którzy mogli być rozczarowani faktem, że wykorzystali tylko jedną z wielu stworzonych bramkowych okazji. Dokonał tego w 13. minucie Giovanni Simeone, który strzałem głową zamienił na gola dośrodkowanie z lewej strony Cristiano Biraghiego. Praktycznie bezrobotny w bramce był Drągowski, lecz w 40. minucie polski bramkarz mógł mówić o szczęściu, gdy po strzale z rzutu wolnego Gianluki Caprariego piłka odbiła się od poprzeczki.

Ten sam piłkarz był również najgroźniejszy w zespole gospodarzy po zmianie stron. W 50. minucie Drągowski obronił jego kolejne uderzenie z rzutu wolnego, lecz dziesięć minut później, tym razem z gry, Caprari uderzył zza pola karnego na tyle precyzyjnie, że polski golkiper musiał wyciągnąć piłkę z siatki.

Na ostatnie dziesięć minut na murawie pojawił się Dawid Kownacki i to właśnie rajd Polaka stworzył okazję do strzału Gastonowi Ramirezowi. Kolejny z rezerwowych Sampdorii w 88. minucie uderzył jednak za lekko i Drągowski pewnie złapał piłkę. Była to ostatnia bramkowa okazja środowego meczu, który zakończył się remisem 1:1.

Sampdoria - Fiorentina 1-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Giovanni Simeone (13.), 1-1 Gianluca Caprari (60.)

Wojciech Malinowski

Dowiedz się więcej na temat: Sampdoria Genua | AC Fiorentina

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje