• 1 .Juventus Turyn (12 pkt.)
  • 2 .SPAL 2013 (9 pkt.)
  • 3 .SSC Napoli (9 pkt.)
  • 4 .Sampdoria Genua (7 pkt.)
  • 5 .Fiorentina (7 pkt.)
  • 6 .US Sassuolo Calcio (7 pkt.)
  • 7 .Genoa CFC (6 pkt.)
  • 8 .Lazio Rzym (6 pkt.)

Wojciech Szczęsny: Ronaldo wkrótce zacznie strzelać

Nie tak miał wyglądać oficjalny debiut Cristiano Ronaldo w barwach Juventusu. W sobotnim meczu Serie A Portugalczyk nie zdołał pokonać golkipera Chievo Werona Stefano Sorrentino, ale znokautował go w końcówce spotkania przypadkowo uderzając kolanem. Zdaniem bramkarza ”Starej Damy” Wojciecha Szczęsnego była gwiazda Realu Madryt wkrótce zacznie zdobywać bramki.

Serie A - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Juventus męczył się w wyjazdowym spotkaniu z Chievo, a ten, na którego były zwrócone oczy niemal wszystkich kibiców, niczym nie zachwycił. Cristiano Ronaldo tylko raz zagroził bramce strzeżonej przez Stefano Sorrentino, ale włoski golkiper był górą. Poza tym Portugalczyk był mało widoczny i w strzelaniu goli musieli wyręczyć go koledzy z boiska. Udało się, Juventus wygrał 3-2, jednak nie tego spodziewano się po jednym z najlepszych piłkarzy w historii futbolu.

Polski bramkarz Juventusu Wojciech Szczęsny nie dramatyzuje i zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później Ronaldo zacznie regularnie trafiać do siatki. Na treningach były piłkarz Realu Madryt imponuje i wkrótce podobnie powinno być w spotkaniach Serie A.

- Cristiano Ronaldo to wspaniały piłkarz i już dodał drużynie dużo jakości. Niestety nie zdołał strzelić gola w meczu z Chievo, ale lada moment zdobędzie pierwszą bramkę w oficjalnym spotkaniu, jestem o tym przekonany – powiedział ”Szczena”.

Ronaldo został sprowadzony z Realu Madryt za ponad 110 milionów euro i podpisał czteroletni kontrakt opiewający na 30 milionów euro za sezon. Wszystko po to, by Juventus w końcu wygrał Ligę Mistrzów.

- Żebyśmy odnieśli sukces w Lidze Mistrzów najpierw musimy grać dobrze w Serie A. Dzięki temu nabierzemy pewności siebie i będzie nam łatwiej – stwierdził Szczęsny.

W sobotnim meczu z Chievo Polak przepuścił dwa gole, w tym trafienie Mariusza Stępińskiego, ale nie zawinił. Przy uderzeniu głową polskiego napastnika nie miał nic do powiedzenia, podobnie jak przy bramce zdobytej z rzutu karnego przez Emanuele’a Giaccheriniego. W następnej kolejce Juventus zmierzy się u siebie z Lazio.

po

Dowiedz się więcej na temat: Cristiano Ronaldo | Wojciech Szczęsny | Juventus

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje