Studzienna: z ławki trenerskiej znowu na parkiet

Jolanta Studzienna nie spodziewała się, że jeszcze kiedykolwiek zagra w ekstraklasie siatkarek. Sytuacja w SKBank Legionovia doprowadziła do tego, że znów musi pomagać koleżankom na boisku, a nie z ławki trenerskiej.

Po raz ostatni regularnie występowała na parkiecie w 2012 roku - także w Legionowie. Przyczyniła się wówczas do awansu zespołu do Orlen Ligi.

Reklama

- Nie myślałam, że jeszcze kiedyś zagram. Od dwóch lat nie trenuję i teraz właściwie też nie ćwiczę na pełnych obrotach. W moim wieku trzeba już uważać. Ale sytuacja zdrowotna w klubie jest taka a nie inna i podjęliśmy decyzję, że muszę dziewczynom pomóc - powiedziała Studzienna.

37-letnia zawodniczka grała już w niedzielnym spotkaniu Legionovii z Polskim Cukrem Muszynianką Muszyna (1:3).

- Nie było innego wyjścia. Decyzja o tym, że znowu będę musiała zagrać zapadła ok. 2-3 tygodni przed sezonem. Na szczęście zakwasów nie miałam, bo ruszam się trochę - jeżdżę na rowerze, ćwiczę na siłowni. Największy problem jest ze skakaniem. Tego niestety się nie da nadrobić. Dziewczyny jednak bardzo się starają, by "zakryć" moje braki - podkreśliła.

Studzienna cieszy się z każdej minuty spędzonej na boisku. - Choć do mojej dawnej dyspozycji brakuje sporo, to mamy super zespół. Na boisku jest fajnie, bo siatkówka jest świetnym sportem. Ja jednak mam taki charakter, że zawsze chcę jak najlepiej, a jest ciężko - przyznała.

Sytuacja w Legionovii jest trudna od początku sezonu. Wiele siatkarek jest kontuzjowanych, nie ma komu grać. Studzienna zastępuje środkową Katarzynę Połeć, która leczy kontuzję kości piszczelowej.

- Jak długo to jeszcze potrwa? Nie wiadomo. Co dwa tygodnie robimy kontrolę i sprawdzamy, czy noga odpowiednio się goi. Na razie Kasia powoli dochodzi do siebie. Oddaje pierwsze skoki, ale tylko w wodzie - przyznała asystentka trenera Macieja Kosmola.

W tej sytuacji szansę gry dostawać będzie prawdopodobnie także 18-letnia Klaudia Alagierska.

- To zawodniczka młoda, mało doświadczona. Trenuje od niedawna, ale wiążemy z nią spore nadzieje. Będzie miała pewnie też okazję pokazać się na boisku - powiedziała Studzienna.

Sama przed pierwszym wejściem na parkiet po dwuletniej przerwie trochę się stresowała.

- To była jednak pozytywna adrenalina i wszystko minęło po odbiciu pierwszej piłki. Zresztą bez stresu nie ma żadnego sportu. Musiałam też przestawić się na tryb zawodnika. Jak się jest na boisku, widzi się znacznie mniej, więc nie ma szans, by udzielać jakichkolwiek rad - zauważyła.

Legionovia kolejny mecz rozegra w czwartek na wyjeździe z Budowlanymi Łódź. Studzienna prawdopodobnie znowu znajdzie się w wyjściowym składzie.

Dowiedz się więcej na temat: Jolanta Studzienna | Orlen Liga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje