Ekstraklasa siatkarzy. Cerrad Czarni Radom - ONICO Warszawa 2:3

Takiego dramatu siatkarze ONICO pod koniec lutego na pewno się nie spodziewali. Wtedy po serii 13 zwycięstw z rzędu byli na drugim miejscu w PlusLidze. W piątek wygrali w ostatniej, 30. kolejce sezonu zasadniczego z Cerradem Czarnymi w Radomiu 3:2 (22:25, 16:25, 28:26, 25:22, 16:14). Zwycięstwo za dwa punkty oznacza jednak, że stołeczni zawodnicy mogą nie zagrać w fazie play-off.

To, co stało się w ostatnich tygodniach z siatkarzami prowadzonymi przez Stephane’a Antigę trudno zrozumieć. Ekipa, która zachwycała przez ponad 20 spotkań sezonu, kompletnie się posypała. Pod koniec lutego warszawianie niespodziewanie przegrali w Bielsku-Białej i to był początek kryzysu. Potem w sześciu kolejnych meczach ONICO zanotowało tylko dwa zwycięstwa. W ostatnią niedzielę zawodnicy Antigi mogli przypieczętować czwarte miejsce w tabeli i awans do fazy play-off. Przegrali jednak 1:3 z Cuprum Lubin.

Reklama

Ta porażka sprawiła, że stołeczny zespół przed ostatnią serią spotkań miał na koncie 54 punkty, a więc tyle samo co trzy inne drużyny znajdujące się za nim. Tylko piątkowa wygrana w Radomiu za trzy punkty dawała pewną promocję do walki o medale. Każdy inny wynik sprawiał, że ONICO musiałoby drżeć o wyniki trzech niedzielnych spotkań: Resovii, AZS Olsztyn i Jastrzębskiego Węgla. Te ekipy grają na własnym parkiecie ze zdecydowanie słabszymi rywalami niż Cerrad Radom.

Od początku widać było, że warszawianie są mocno stremowani stawką spotkania. W Czarnych świetnie prezentował się Tomasz Fornal. Tak naprawdę to on wygrał dla nich w pojedynkę pierwszą i drugą partię. Zwłaszcza to, co zrobił w odsłonie numer dwa zapamięta na długo.

Każdy zespól, który przyjeżdża do specyficznej, niedużej hali w Radomiu dobrze wie, że gospodarze znakomicie spisują się w niej w polu zagrywki. I tak było w piątek. To, co zrobił Fornal było znakomite. oście prowadzili 6:5. Gdy przyjmujący Cerradu zaczął serwować, za chwilę było już 14:6 dla miejscowych. Na dodatek potem kończył jeszcze mnóstwo akcji w ataku.

Po dwóch setach oba zespoły czekała dziesięciominutowa przerwa. Tak naprawdę wydawało się, że tylko ona może uratować ONICO przed porażką, która praktycznie zamknęłaby szansę na najlepszą szóstkę, która będzie walczyła o medale.

W trzeciej odsłonie warszawianie grali o wiele lepiej niż wcześniej, ale gospodarze mieli jedną piłkę meczową. ONICO świetnie zareagowało. Ważny punkt zdobył Bartosz Kwolek, a potem miejscowi popełnili błąd dotknięcia siatki. W czwartym secie przyjezdni prezentowali spokojną siatkówkę i doprowadzili do tie-breaka.

Ten był niezwykle emocjonujący. Wprawdzie radomianie prowadzili 12:10, ale końcówka była szczęśliwa dla gości. Akcję skończył Kwolek, a potem świetnym blokiem pierwszą piłkę meczową wykorzystał Antoine Brizard.

Zawodnikiem spotkania został wybrany środkowy ONICO Andrzej Wrona.

Wygrana za dwa punkty sprawia, że warszawianie muszą liczyć na korzystny wynik w jednym z trzech niedzielnych meczów ekip, które są za nimi. Znajdą się w czołowej szóstce, jeśli któryś z zainteresowanych zespołów przegra albo wygra po tie-breaku.

Cerrad Czarni Radom - ONICO Warszawa 2:3 (25:22, 25:16, 26:28, 22:25, 14:16)

Cerrad Czarni Radom: Michał Filip, Tomasz Fornal, Norbert Huber, Kamil Kwasowski, Dmytro Teremienko, Dejan Vincic - Dustin Watten (libero) - Michał Ostrowski, Jakub Ziobrowski, Wojciech Żaliński

ONICO Warszawa: Antoine Brizard, Nikola Gorgiev, Bartosz Kwolek, Jan Nowakowski, Guillaume Samica, Andrzej Wrona - Damian Wojtaszek (libero) - Jan Firlej, Jakub Kowalczyk, Wojciech Włodarczyk.

Asseco Resovia - Stocznia Szczecin

Jastrzębski Węgiel - Dafi Kielce

Indykpol AZS Olsztyn - MKS Będzin

Dowiedz się więcej na temat: ONICO Warszawa | Stephane Antiga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje