Ekstraklasa siatkarzy. Rywalizacja w PlusLidze wkracza w decydującą fazę

Najpierw w środę o godzinie 17.30 na parkiet w Gdańsku wybiegną zawodnicy Trefla i PGE Skry Bełchatów. Potem o 20.30 w Olsztynie miejscowy Indykpol zmierzy się z mistrzami Polski, a więc ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. To będę pierwsze mecze w półfinale PlusLigi. Rywalizacja toczy się tylko do dwóch zwycięstw. Kibice liczą na niespodzianki.

Oczywiście faworytami w parach są najlepsze zespoły fazy zasadniczej, a więc ZAKSA i Skra. Te drużyny dopiero teraz rozpoczynają walkę w play-off. A to dlatego, że zmieniono regulamin. Dwie czołowe ekipy po rundzie głównej miały bowiem zapewniony udział w półfinale.

Reklama

O pozostałe dwa miejsca walczyły cztery drużyny. Rywalizacja w starciach Indykpolu z Resovią oraz Trefla z Jastrzębskim Węglem były bardzo zacięte oraz emocjonujące. Obie rozstrzygały się w decydujących, trzecich starciach.

Teraz, po krótkiej przerwie gdańszczanie oraz olsztynianie przystąpią do walki z jeszcze bardziej wymagającymi przeciwnikami. Wydaje się, że zdecydowanie większe szanse na awans do finału mają siatkarze Trefla. Podopieczni Andrei Anastasiego w tym roku zdobyli Puchar Polski, a w starciu o tytuł pokonali właśnie półfinałowych przeciwników. Na dodatek wygrali aż 17 z ostatnich 18 meczów. Ta seria na pewno znakomicie wpłynęła na pewność siebie ekipy z Trójmiasta.

- Pod względem jakości gry drużyna ta prezentuje zbliżony poziom jak Skra. Do takiego wniosku doszlibyśmy także, gdybyśmy porównywali graczy tych ekip na poszczególnych pozycjach – uważa były selekcjoner reprezentacji Ireneusz Mazur.

Ten sezon dla Trefla już jest bardzo dobry. A przecież przed rozpoczęciem sezonu wydawało się, że drużyna może nawet do niego nie przystąpić. Na szczęście w klubie został trener Anastasi i to podziałało na zawodników jak magnes. Wyniki natomiast były zdecydowanie lepsze niż się spodziewano. Teraz gdańszczan do finału może poprowadzić rewelacyjny atakujący Damian Schulz. Skra podchodzi do tej rywalizacji spokojnie i pewna siebie. Zapowiada się naprawdę interesująca seria.

W drugiej parze ZAKSA jest o wiele większym faworytem. Kędzierzynianie niedawno awansowali do Final Four Ligi Mistrzów i są chyba w najlepszej formie od wielu tygodni.

Pasjonująco może wyglądać walka dwóch największych gwiazd. Po stronie mistrzów Polski tą osobą jest przyjmujący z Belgii Sam Deroo. W drużynie z Olsztyna wszyscy od początku sezonu zachwycają się 20-letnim środkowym Jakubem Kochanowskim. Młody zawodnik jest uważany za jedną z największych nadziei polskiej siatkówki.

Jednak w starciu z ekipą z Kędzierzyna Koźla może być mu trudno. Na przeciwko niego stanie bowiem świetny Serb Srecko Lisinac. O nim mówi się, że poziomem już dawno przerósł polską ekstraklasę.

Drugie spotkania zaplanowano na sobotę na te same godziny. Ewentualnie trzecie odbędą się dzień później. Ich gospodarzami będą oczywiście Skra i ZAKSA.

Dowiedz się więcej na temat: Lotos Trefl Gdańsk | PGE Skra Bełchatów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje