Ferdinando De Giorgi trenerem Jastrzębskiego Węgla

Włoski szkoleniowiec od września był bez pracy. Teraz Ferdinando de Giorgi został trenerem Jastrzębskiego Węgla. Były selekcjoner reprezentacji Polski na stanowisku zastąpił Marka Lebedewa. Powodem rozstania Australijczyka z klubem były oczywiście słabe wyniki. Czarę goryczy przelała środowa porażka w Pucharze Polski z ONICO Warszawa.

50-letni Lebedew był opiekunem Jastrzębskiego Węgla od czerwca 2015 roku. Teraz po ponad dwóch i pół roku pracy został zwolniony. Drużyna nie prezentuje się tak dobrze, jak można było się spodziewać. Zespół w tabeli PlusLigi zajmuje czwartą lokatę.

Reklama

De Giorgi jeszcze nie objął oficjalnie stanowiska w klubie z województwa śląskiego. Do tego momentu zajęcia będzie prowadził Leszek Dejewski. Pod jego wodzą w sobotę zespół zmierzy się u siebie z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle, a więc byłym pracodawcą Włocha.

Można powiedzieć, że 56-letni "Fefe" nieco zabezpieczył się przez starciem z byłymi podopiecznymi, którzy dominują w tym sezonie. Po raz pierwszy ma bowiem poprowadzić Jastrzębski Węgiel 21 stycznia. Wtedy zadebiutuje w wyjazdowym meczu ze Skrą Bełchatów.

Były rozgrywający reprezentacji Włoch wraca do pracy po nieudanej przygodzie z kadrą. Prowadził Polaków od 20 grudnia 2016 roku do 20 września 2017 roku. Został zwolniony po fatalnym występie Orłów w mistrzostwach Europy, które były rozgrywane w naszym kraju.

Jastrzębski Węgiel po 16 kolejkach ma na koncie dziewięć wygranych i siedem porażek. W środę ekipa przegrała 2:3 w ćwierćfinale Pucharu Polski w Warszawie z ONICO.

Dowiedz się więcej na temat: Ferdinando de Giorgi | jastrzębski węgiel | PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje