PlusLiga. Piotr Hain: Tego meczu nie zachowamy dla potomnych

W meczu otwierającym 18. kolejkę PlusLigi Dafi Społem Kielce przegrało we własnej hali po tie-breaku z Cuprum Lubin. "Wygraliśmy, ale tego meczu nie zachowamy dla potomnych" – powiedział środkowy bloku drużyny gości Piotr Hain.

Zamykający tabelę ekstraklasy kieleccy siatkarze byli blisko sprawienia kolejnej niespodzianki. Po pokonaniu Asseco Resovii Rzeszów, podopieczni trenera Dariusza Daszkiewicza dopiero w pięciu setach przegrali z dużo wyżej notowanym zespołem z Lubina. W decydującej partii gospodarze ulegli ekipie z Dolnego Śląska 14:16.

Reklama

"Mieliśmy swoje szanse, szkoda zwłaszcza tych dwóch przegranych piłek w końcówce ostatniego seta. Mimo porażki pokazaliśmy się z dobrej strony. Walczyliśmy w każdej partii. Patrząc już tak na chłodno, powinniśmy się cieszyć z tego jednego punktu, bo Lubin, przynajmniej na papierze, to zespół lepszy od nas. Nie ukrywam jednak, że czujemy pewien niedosyt" - przyznał przyjmujący Dafi Jakub Wachnik, który był jednym z najlepszych zawodników swojej drużyny.

Z dobrej strony w ekipie Daszkiewicza pokazał się także Michał Superlak, który w trzecim secie zastąpił słabiej tym razem dysponowanego Serba Tomislava Dokica. "Już nie pamiętam kiedy tyle czasu spędziłem na parkiecie. Poprzednio tak długo grałem chyba w poprzednim sezonie. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. Żałuję tylko, że nie wygraliśmy. Nie zwieszamy jednak głów, bo widać poprawę w naszej grze. Jeszcze sprawimy niejedną niespodziankę w tym sezonie" - zapowiedział atakujący drużyny z Kielc.

"To był dla nas bardzo ciężki mecz. Nie graliśmy dzisiaj najlepiej, tym większe słowa uznania dla chłopaków, że mimo nie najlepszej dyspozycji potrafiliśmy wyszarpać ten jeden punkt" - dodał  Daszkiewicz.

Mimo zwycięstwa próżno było szukać po spotkaniu uśmiechu na twarzy Piotra Haina. "Widać, że kielczanie prezentują się coraz lepiej, ale niestety my zagraliśmy dzisiaj słabo. Nasza gra falowała. Dużo pomagaliśmy przeciwnikowi, dzięki naszym błędom. Potrafiliśmy wyjść na prowadzenie, by je błyskawicznie stracić" - krytycznie ocenił postawę swojego zespołu środkowy bloku drużyny z Lubina.

"Zawsze nam się tutaj ciężko grało, dlatego cieszymy się z tych dwóch punktów, ale tego meczu na pewno nie zachowamy dla potomnych" - podsumował Hain.

Po zwycięstwie w Kielcach zespół z Dolnego Śląska z 30 punktami zajmuje siódmą lokatę w tabeli. Dafi ma na swoim koncie 10 punktów i awansowało na 15. pozycję.

Dowiedz się więcej na temat: Dafi Społem Kielce | Cuprum Lubin | PlusLiga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL