PlusLiga. Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 2:3 w półfinale

Siatkarze PGE Skry Bełchatów jedną nogą w wielkim finale mistrzostw Polski. Podopieczni Robert Piazzy wygrali w Gdańsku z Treflem 3:2 w pierwszym spotkaniu półfinałowym. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw.

Bełchatowianie zakończyli rundę zasadniczą na drugim miejscu i dlatego miejsce w półfinale mieli zapewnione. Podopieczni Andrei Anastasiego stoczyli natomiast morderczą batalię w ćwierćfinale z Jastrzębskim Węglem. Trefl i Skra w tym sezonie zagrały w finale Pucharu Polski. Lepsi okazali się gdańszczanie (3:0) zdobywając trofeum. Siatkarze Anastasiego mają znakomitą passę. Wygrali 17 z 18 ostatnich meczów.

Reklama

Początek inauguracyjnego seta zdecydowanie należał do gospodarzy. Bardzo dobrze wyglądała współpraca bloku z obroną dzięki czemu gdańszczanie podbijali sporo piłek, a kontry kończyli głównie Damian Schulz i Artur Szalpuk. Obaj znaleźli się w składzie reprezentacji Polski ogłoszonym tuż przed spotkaniem. Powołania od nowego selekcjonera Vitala Heynena z pewnością dodało im skrzydeł. Schulz i Szalpuk byli wyróżniającymi się postaciami Trefla w pierwszym secie. Gospodarze prowadzili 8:4, 12:16. Kiedy Szalpuk przepchnął na siatce Mariusza Wlazłego było 17:12 dla Trefla.

Sygnał do odrabiania strat dał Karol Kłos. Środkowy PGE Skry dwa razy popisał się udanymi atakami z krótkiej. Chwilę później popis dał Wlazły, który najpierw skończył kontrę, a następnie potężnie zaserwował. Mateusz Mika nie był w stanie przyjąć. Bełchatowianom brakowało tylko jednego punktu, żeby doprowadzić do remisu (18:19). Passę Skry przerwał Schulz. Duże brawa należą się jednak Maciejowi Olenderkowi, który znakomicie "wyciągnął" kiwkę Wlazłego.

W kolejnych akcjach kibice oglądali zaciętą walkę. Decydujące słowo należało do Trefla. Punkt na wagę zwycięstwa w pierwszej odsłonie gdańszczanie zdobyli, kiedy w siatkę wpadł Nikołaj Penczew (25:22).

Drugiego seta gdańszczanie rozpoczęli w imponującym stylu. Blok Trefla zatrzymał Milada Ebadipoura i na tablicy wyników było 9:6 dla gospodarzy. Wtedy o czas poprosił trener Skry Roberto Piazza. Przewaga Trefla jeszcze wzrosła, kiedy kolejny wybraniec Heynena Mateusz Mika popisał się ładnym, technicznym atakiem z drugiej linii (12:8).

Bełchatowianie wzmocnili zagrywkę i przyniosło to efekty. Po ataku Bartosza Bednorza z drugiej linii Skra prowadziła 17:16. Od tego momentu zaczęły się kłopoty Trefla zwłaszcza w przyjęciu. Znakomicie serwowali Kłos i Ebadipour. Skra "odskoczyła" na cztery punkty (22:18). Gdańszczanie już nie podjęli walki, a seta zakończył mocnym atakiem po bloku Wlazły (25:20).

Pojedynek nabrał rumieńców w trzeciej partii. Kibice byli świadkami siatkówki godnej półfinału mistrzostw Polski. Mieliśmy wszystko: potężne ataki, efektowne bloki, trudne zagrywki i świetne obrony. Nieco lepiej prezentowała się Skra, która wypracowywała dwa, trzy punkty przewagi (6:4, 14:11). Ale Trefl odrabiał straty. Przy stanie 17:17 Schulz zaatakował w aut, a Srecko Lisinac zatrzymał kiwkę Szalpuka (19:17). Przerwę wziął Anastasi wiedząc, że to kluczowy moment tej odsłony. Pomogło, bo Mika zdobył punkt dla Trefla. Cały czas jednak Skra trzymała rywali na dystans.

W trudnej sytuacji Wlazły uderzył nad blokiem i trafił w boisko (23:21). Kapitan Skry mógł dać swojej drużynie setbola, ale tym razem pomylił się w ataku. To się zemściło. Szalpuk skończył kontrę mimo potrójnego bloku doprowadzając do wyrównania (23:23). Szalpuk jeszcze raz dostał piłkę, ale jego zbyt lekki atak z łatwością podbił Bednorz. Kontrę skończył za to Ebadipour i setbola miała Skra (24:23). Gdańszczanie obronili się za sprawą Schulza. Następnie dzięki Mice (25:25). Sytuacja odwróciła się, kiedy Anastasi poprosił o wideoweryfikację, która wykazała, że Ebadipour przekroczył środkową linię. W końcu Trefl dopiął swego. Kacper Piechocki przyjął zagrywkę Taylera Sandersa na drugą stronę. Z prezentu skorzystał Daniel McDonnell, który nie mógł pomylić się z przechodzącej piłki (28:26).

Lisinac przypomniał na początku czwartej partii, że dysponuje znakomitą zagrywką. To dzięki Serbowi Skra objęła prowadzenie 7:2. Gdańszczanie odetchnęli z ulgą, kiedy kolejny serwis Lisinac posłał w siatkę. Schulz i Szalpuk robili co mogli, ale po drugiej stronie siatki błyszczeli Wlazły z Ebadipourem. Bezpieczna przewaga bełchatowian cały czas się utrzymywała, a set nieuchronnie zbliżał się do końca. Wlazły "przełamał" potrójny blok rywali i zrobiło się 21:16. Na dodatek Ebadipour popisał się jeszcze asem serwisowym. To zupełnie podcięło skrzydła gospodarzom, którzy przegrali wyraźnie 16:25.

O zwycięstwie zadecydował tie break. Od stanu 5:4 gdańszczanie stracili trzy punkty z rzędu. Zdenerwowany Anastasi wziął czas. Po powrocie na boisko ładnie po skosie uderzył Mika. Zmiana stron boiska odbyła się przy prowadzeniu Skry 8:6. Praktycznie nie mylił się Lisinac do którego często piłki posyłał Grzegorz Łomacz. Gospodarze doprowadzili do remisu 9:9 po akcji Piotra Nowakowskiego. Przełom nastąpił, kiedy Ebadipour skończył kontrę ze skrzydła (12:10). Jeszcze kolegów poderwał Nowakowski z krótkiej. Trefl miał szansę na wyrównanie, ale zablokowany został Mika. Zamiast 12:12 było 13:11 dla Skry. W następnej akcji Mika "przyłożył" mocno i jeszcze gospodarze byli w grze. McDonnell jednak dotknął siatkę dzięki czemu bełchatowianie mieli meczbola. Mecz zakończył niezawodny Wlazły. Skra zrobiła zatem duży krok w kierunku wielkiego finału.

Najlepszym zawodnikiem spotkania został Mariusz Wlazły.

Drugi mecz odbędzie się w sobotę w Bełchatowie (godz. 17.30). Ewentualny trzeci dzień później również w Bełchatowie.

Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:22, 20:25, 28:26, 16:25, 12:15)

Trefl Gdańsk: Daniel McDonnell, Mateusz Mika, Piotr Nowakowski, Tyler James Sanders, Damian Schulz, Artur Szalpuk - Maciej Olenderek (libero) - Szymon Jakubiszak, Michał Kozłowski, Fabian Majcherski, Patryk Niemiec

PGE Skra Bełchatów: Bartosz Bednorz, Milad Ebadipour, Karol Kłos, Srećko Lisinac, Grzegorz Łomacz, Mariusz Wlazły - Kacper Piechocki (libero) - Patryk Czarnowski, Marcin Janusz, Robert Milczarek, Nikołaj Penczew, Szymon Romać.

RK

Dowiedz się więcej na temat: PGE Skra Bełchatów | Trefl Gdańsk | PlusLiga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama