Rafał Buszek: Dzięki reprezentacji łatwiej mi rywalizować w klubie

Rafał Buszek nie miał obaw przed kolejnym powrotem do Asseco Resovii, mimo że w obu wcześniejszych sezonach w Rzeszowie był rezerwowym i rzadko grał. - Dzięki reprezentacji teraz łatwiej mi rywalizować w klubie - powiedział siatkarz.

- Nie boję się walki o miejsce w podstawowej szóstce. Za mną wspaniały sezon w Olsztynie, który będę bardzo mile wspominał. Dzięki temu nabrałem pewności siebie. Ale największej dały mi ostatnie występy w drużynie narodowej. To, co osiągnęliśmy w tym roku, to wielka rzecz i każdy zawodnik czuje się mocniejszy. Ja na pewno stałem się dzięki temu lepszym siatkarzem - ocenił 27-letni Buszek.

Reklama

Pochodzący z Dębicy mistrz świata podpisał kontrakt z Resovią cztery lata temu, ale sezon 2011/12 spędził na wypożyczeniu w Kielcach, a 2013/14 - w Olsztynie. W obu przypadkach był podstawowym graczem, podczas gdy w stolicy Podkarpacia w międzyczasie najwięcej czasu spędzał w kwadracie dla rezerwowych.

- Nie miałem wątpliwości przed kolejnym sezonem w tym zespole. Bardzo chętnie wracam do Rzeszowa. Wiadomo, że Resovia jest bardzo mocnym klubem, od kilku lat bije się nie tylko o mistrzostwo kraju, ale też chce się pokazać w europejskich pucharach. Jest ciężko, rywalizacja jest duża. Nikt nie przychodzi tu z pewnym miejscem w składzie - zaznaczył 27-letni przyjmujący.

Jak na razie potwierdził swoją wartość w drużynie trenera Andrzeja Kowala. Na siedem dotychczasowych meczów w PlusLidze trzykrotnie był wybierany MVP spotkania. Nie ukrywa, że liczy na to, iż szkoleniowiec będzie na niego stawiał.

- Mam nadzieję, że odegram znaczącą rolę w tym zespole. Na razie to dopiero początek. Zobaczymy, jak to będzie dalej - zastrzegł.

Szkoleniowiec wicemistrzów kraju w pierwszym miesiącu ligowych zmagań często rotuje składem. Buszek zapewnił, że żaden z siatkarzy nie powinien mieć jednak poczucia niedosytu ze względu na rywalizację zarówno na krajowym podwórku, jak i na arenie międzynarodowej.

- Mamy szeroki skład i wspaniałych zawodników, więc trener ma duże pole manewru. Tyle meczów, ile my będziemy musieli rozegrać w tym sezonie, jedna szóstka na pewno nie da rady. Cieszymy się, że każdy, kto wejdzie na boisko, utrzymuje wysoki poziom - zaznaczył.

Po siedmiu kolejkach Resovia, z 20 punktami, zajmuje drugie miejsce w tabeli. Oprócz niej, niepokonane w lidze są też PGE Skra Bełchatów i Lotos Trefl Gdańsk.

- Cieszymy się, że nie przegraliśmy, bo najważniejsze, żeby nie tracić na początku punktów. Nie powiedziałbym jednak, że zwycięstwa przychodzą nam łatwo. Mieliśmy bardzo ciężki pojedynek z Jastrzębskim Węglem. Z przebiegu tamtego spotkania, a zwłaszcza tie-breaka, w którym było już 0:6, można uznać, że wygraliśmy dość szczęśliwie - dodał reprezentant Polski.

Jak podkreślił, nikt w rodzinie czy wśród znajomych nie zwraca się do niego po wrześniowym triumfie w mundialu per "mistrzu".

- Nie mówią tak, no chyba że w żartach. Medal na razie nie wisi w honorowym miejscu, ale wkrótce będzie - zapewnił.

W niedzielę w 8. kolejce PlusLigi rzeszowianie zmierzą się na wyjeździe z Cerrad Czarnymi Radom.

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Buszek | Asseco Resovia | PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje