Sebastian Schwartz zostaje w Lotosie Treflu

30-letni niemiecki przyjmujący Sebastian Schwartz zostaje w siatkarskiej drużynie Lotosu Trefla Gdańsk na kolejny sezon.

Dzięki temu w gdańskim zespole zostali wszyscy podstawowi siatkarze oraz trener Andrea Anastasi.

Reklama

"Zdecydowałem się zostać w Gdańsku, bo to idealne miejsce do gry w siatkówkę na najwyższym poziomie. Lotos Trefl to dobrze zorganizowany klub z jasno określonym planem rozwoju, znakomitym trenerem, świetnym składem i fantastycznymi kibicami, a ponadto jego siedzibą jest piękne miasto. Przed nami kolejny ciężki sezon, bo wiele zespołów w PlusLidze wzmocniło się, a ponadto czeka nas rywalizacja w Europie, ale ja chcę walczyć o medale we wszystkich rozgrywkach" - zapowiedział na oficjalnej stronie klubu reprezentant Niemiec.

W poprzednim sezonie brązowy medalista mistrzostw świata wystąpił w 33 z 35 ligowych meczów Lotosu Trefl, 32 z nich rozpoczynając w wyjściowej szóstce. Średnio w każdym spotkaniu zdobywał 11,5 punktu i dwa razy otrzymywał tytuł MVP. Świetnie spisał się również w finale Pucharu Polski, w których zdobył 21 oczek i walnie przyczynił się do wywalczenia tego trofeum przez swój zespół.

Wcześniej umowy przedłużyli trener Anastasi, przyjmujący Mateusz Mika, środkowi Wojciech Grzyb i Bartosz Gawryszewski, libero Piotr Gacek, Murphy Troy oraz Marco Falaschi. Pięciu pierwszych o dwa lata, natomiast amerykański atakujący i włoski rozgrywający o rok.

Jedynym nowym zawodnikiem żółto-czarnych został do tej pory Miłosz Hebda. 24-letni i mierzący 208 cm wzrostu przyjmujący, który w ostatnim sezonie reprezentował MKS Banimex Będzin, podpisał dwuletnią umowę. Działacze Trefla zamierzają pozyskać jeszcze jednego przyjmującego.

Ważne kontrakty z gdańskim klubem mają ponadto zmiennicy - 25-letni atakujący Damian Schulz, cztery lata młodszy rozgrywający Przemysław Stępień oraz 19-letni libero Mateusz Czunkiewicz.

- Z powodu rozbudowanego okresu reprezentacyjnego przedsezonowe przygotowania w kompletnym składzie będą ograniczone do minimum. Dlatego zależało mi na zatrzymaniu podstawowych siatkarzy z poprzednich rozgrywek, rozumiejących mój system gry, a ponadto obdarzonych odpowiednimi cechami charakteru. Takim graczem jest właśnie Sebastian. Nasz budżet nie pozwala co prawda na rywalizowanie o zawodników ze światowego topu, ale udało nam się zachować trzon drużyny, ambitnych i walecznych siatkarzy, z którymi kibice już się utożsamiają - wyjaśnił Anastasi.

Dowiedz się więcej na temat: Lotos Trefl Gdańsk | siatkówka | PlusLiga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje