Bank BPS Fakro broni honoru polskich siatkarek

Tylko jeden polski zespół gra jeszcze w europejskich pucharach siatkarek. Awans do półfinału Pucharu CEV wywalczył Bank BPS Fakro Muszyna. Jak przyznał trener tej drużyny, Bogdan Serwiński jest to największy sukces w historii klubu na arenie międzynarodowej.

W walce o finał siatkarki z Muszyny zmierzą się rosyjską drużyną Omiczka Omsk Region (Rosja). Zdaniem trenera  Serwińskiego przebieg dwumeczu będzie w dużej mierze zależeć od dyspozycji Natalii Mammadowej.

Reklama

- Jest to taki siatkarski "egzekutor". Przeglądając statystyki Rosjanek, zauważamy, że gra Omiczki opiera się na tej zawodniczce, szczególnie jeśli chodzi jak atak. Jest to najmocniejszy punkt tej ekipy - uważa Serwiński.

Podkreślił, że nie można "wyłączyć" tej siatkarki poprzez umiejętną zagrywkę. Za przyjęcie odpowiadają bowiem jej koleżanki: "Czy jesteśmy wstanie powstrzymać ją umiejętnym blokiem, to czas pokaże".

Jak przypomniał szkoleniowiec z Muszyny w przeszłości jego drużyna awansowała do drugiej rundy play off elitarnej Ligi Mistrzyń. W tym sezonie jego zespół odpadł z rozgrywek LM po fazie zasadniczej. Kontynuuje jednak grę w europejskich pucharach, w niżej notowanych rozgrywkach.

Pierwsze spotkanie półfinałowe odbędzie się w Rosji 7 lutego, rewanż zaś w Muszynie (14 lutego). Dzięki temu - w przypadku porażki na wyjeździe Banku - ewentualny "złoty set" odbędzie się w hali Banku BPS. Najpierw jednak musi odnieść jedno zwycięstwo.

- Przytrafił nam się najdłuższy wyjazd w historii naszych gier w europejskich pucharach. Będziemy musieli pokonać blisko 5 tys. km. Już niedaleko Omska jest Mongolia. Na pewno wyjazd ten będzie sporym przedsięwzięciem logistycznym. Jednak tak jest w rozgrywkach pucharowych, że bierze w nich udział sporo krajów, które należą do Europejskiej Federacji Siatkówki, a część lub nawet całość ich terytorium jest w Azji. Z tym musimy się pogodzić - powiedział opiekun wicemistrzyń Polski.

Mimo znacznej odległości od domu zawodniczki z Muszyny będą mogły liczyć na doping. Omsk i okolice to jedno z miejsc XIX-wiecznym zsyłek Polaków. Jak poinformowała prezes Polskiego Centrum Polonez w Omsku Lubow Nesterowa, w mieście tym Polonia liczy obecnie ok. 150 osób. Są to ludzie działający w stowarzyszeniach polonijnych, a według nieoficjalnych danych liczba mieszkańców pochodzenia polskiego może być nawet trzykrotnie wyższa.

- Myślę, że na hali będzie ok. 100 osób z Omska, będących całym sercem za drużyną z Polski - powiedziała Nesterowa.

Bank BPS Fakro Muszyna awansował do półfinału Pucharu CEV pokonując dwukrotnie w rundzie challenge Aluprof Bielsko-Biała 3:1 i 3:0.

Dowiedz się więcej na temat: Bank BPS Muszynianka | Bogdan Serwiński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje