Ekstraklasa siatkarzy. Paweł Woicki: ZAKSA była odporniejsza psychicznie

W pierwszym półfinałowym meczu play off ekstraklasy Indykpol AZS uległ siatkarzom Zaksy Kędzierzyn-Koźle 2-3. - Sportowo im dorównywaliśmy, ale w najważniejszych momentach rywale byli odporniejsi psychicznie - ocenił rozgrywający gospodarzy Paweł Woicki.

Zawodnik przyznał, że bardzo żałuje, że jego drużyna "mając piłkę meczową w górze" nie skończyła tego spotkania. Jego zdaniem, olsztynianie na nie zasłużyli. - ZAKSA zagrała kapitalnie. W końcówce trzeciego seta wytrzymała nas nerwowo i myślę, że troszkę też złamała, chociaż później nie było tego widać na boisku, ale jednak przegraliśmy wygranego seta - mówił.

Reklama

Jak ocenił, przeważyło doświadczenie i klasa rywali. - Myślę, że pokazali dzisiaj przede wszystkim charakter, bo sportowo im dorównywaliśmy, ale oni naprawdę w najważniejszych momentach zachowali się lepiej, jeśli chodzi o wytrzymałość psychiczną - podkreślił. Według Woickiego siatkarze z Kędzierzyna-Koźla są głównym kandydatem do mistrzostwa Polski.

- W siatkówce nie decydują niuanse, ale doświadczenie międzynarodowe. ZAKSA to nie jest drużyna przypadkowa, zawodnicy grają ze sobą drugi, trzeci sezon. To naprawdę kapitalna siatkówka, a my cieszymy się swoją grą - dodał. Zdaniem Miłosza Zniszczoła, olsztynianie - mimo przegranej - pojadą na rewanżowy mecz w dobrych nastrojach.

- Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy. Będziemy chcieli dobrze się bawić, jak dotychczas to robimy. Obyśmy zostali tam przynajmniej do niedzieli - powiedział środkowy Indykpolu.

W jego ocenie drużyna trenera Roberto Santillego pokazała, że jest dobrze przygotowana do play off. - Dostaliśmy po ostatnich meczach wiatr w żagle, dobrze czujemy się na boisku i ze sobą. Chcemy po prostu jak najlepiej skończyć sezon - zaznaczył. Środkowy Zaksy Mateusz Bieniek przyznał, że mecz na pewno mógł się podobać kibicom, ale i zauważył, że nie jest do końca zadowolony z gry swojego zespołu.'

- Moim zdaniem nie zaprezentowaliśmy swojej najlepszej siatkówki. Momentami graliśmy bardzo źle, ale trzeba oddać, że Olsztyn zagrał dzisiaj kapitalne spotkanie i minimalnie przegrał. Gospodarze mieli trochę pecha, a my szczęścia. Wygraliśmy i jesteśmy w dużo lepszej sytuacji przed rewanżem - wspomniał. W półfinałach play off rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. Drugie i ewentualnie trzecie spotkanie zaplanowano na sobotę i niedzielę w Kędzierzynie-Koźlu.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje