LM siatkarek: Vizura Ruma - Chemik Police 0:3

Siatkarki Chemika Police od pewnego zwycięstwa w serbskiej Rumie rozpoczęły rywalizację w grupie C Ligi Mistrzyń. Pokonały Vizurę w jej hali 3:0 (25:17, 25:21, 25:14). Kolejny mecz mistrzynie Polski rozegrają już w 2018 roku.

10 stycznia Chemik podejmie w hali w Koszalinie głównego kandydata do zwycięstwa w grupie C Dynamo Kazań.

Reklama

- W poprzednich sezonach Ligę Mistrzyń zaczynałyśmy od niespodzianek lub wygranych. Wierzę, że ten będzie taki sam. Wiem jakie nazwiska są na koszulkach naszych rywalek. Ale nazwiska nie grają. Będziemy walczyć o każdy punkt, każdy atak i każdy mecz, bo Liga Mistrzyń jest marzeniem każdej zawodniczki - zapewniała przed pojedynkiem z Chemikiem kapitan Vizury, 34-letnia Sladjana Erić.

Jej zespół to mistrz Serbii, kuźnia talentów w tamtejszej siatkówce i lider tabeli krajowej ligi. Jednak to w składzie Chemika znajdują się reprezentantki Serbii ze Stefaną Veljković na czele oraz Bianka Buszą i Sladjaną Mirković, byłymi zawodniczkami Vizury.

Ostatni mecz ligowy w wykonaniu chemiczek jednak nie napawał optymizmem. Chemik przegrał u siebie z Developresem Rzeszów 0:3. Początek meczu Ligi Mistrzyń w serbskiej Rumie wskazywał na to, że policzanki wyciągnęły właściwe wnioski z ostatniej porażki.

Już w pierwszym secie było widać, że chemiczki skupiły się na asekuracji własnych ataków i uszczelnieniu bloku. W ataku brylowały Natalia Mędrzyk i zdobywająca punkty z obejścia Katarzyna Gajgał-Anioł. Gorzej grała Katarzyna Zaroślińska-Król, która nie dość, że nie potrafiła skończyć własnych akcji, to jeszcze w kontrach sprawiała wrażenie rozkojarzonej. Za to szczególną ambicję dało się zauważyć w poczynaniach Bianki Busy - byłej zawodniczki Vizury. Chemik od początku kontrolował przebieg pierwszej partii i wygrał ją pewnie.

Był to pierwszy przegrany set Vizury w nowej, własnej hali w Rumie. Była to też zapowiedź pierwszej porażki na własnym parkiecie.

Początek drugiej partii jednak wcale tej porażki nie zapowiadał. W grze chemiczek znów zaczęły pojawiać się nieskończone lub autowe ataki Mędrzyk czy Zaroślińskiej. Efekt? Pierwsza przerwa techniczna przy prowadzeniu gospodyń 8:4. Potem przewaga Vizury jeszcze wzrosła.

Wreszcie trener Jakub Głuszak zrozumiał, że z fatalnie grającą Zaroślińską daleko nie ujedzie. Ledwie 14 procent skuteczności w ataku to obraz katastrofy. W jej miejsce wprowadził na atak Alex Holston. Amerykanka szybko odwdzięczyła się za zaufanie. Najpierw zdobyła punkt atakiem, a chwilę później bezpośrednio z serwisu i Chemik po raz pierwszy objął prowadzenie w secie 18:17 i nie oddał go już do końca.

W trzeciej partii Głuszak znów wystawił w ataku Zaroślińską i ta zagrała najlepszą swoją partię. Skończyła pięć ataków (w poprzednich setach dwa) i była główną siłą w ofensywie Chemika. Polski zespół dominował w tej partii niepodzielnie i pewnym zwycięstwem przypieczętował trzy punkty na inaugurację Ligi Mistrzyń.

Vizura Ruma - Chemik Police 0:3 (17:25, 21:25, 14:25)

Vizura: Maja Aleksić, Aleksandra Cirović, Katarina Lazović, Jovana Kocić, Sladjana Erić, Sara Lozo - Milena Demić (libero), Andjela Miciunović (libero) - Andela Veselinović, Mila Kocić, Isodora Romić.

Chemik: Natalia Mędrzyk, Katarzyna Gajgał-Anioł, Bianka Busza, Katarzyna Zaroślińska-Król, Stefana Veljković, Izabela Bełcik - Aleksandra Krzos (libero) - Alex Holston, Straszimira Simeonowa.

Dowiedz się więcej na temat: chemik police

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama