ME w siatkówce plażowej z czterema polskimi parami

Z czterech polskich par Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel mają największe szanse, by stanąć na podium w rozpoczynających się w środę w Berlinie mistrzostw Europy w siatkówce plażowej.

Oprócz rozstawionych z numerem trzecim Fijałka i Prudla, którzy mają za sobą najlepszy sezon w karierze i regularnie plasują się w czołówce zawodów World Tour, w stolicy Niemiec wystąpią Jakub Szałankiewicz i Michał Kądzioła, a w rywalizacji kobiet Monika Brzostek i Karolina Sowała oraz Joanna Wiatr i Katarzyna Urban.

Reklama

W mistrzostwach Europy fani kibicować będą 24 męskim i 24 kobiecym parom. Do startu dopuszczone zostały najlepsze duety na podstawie aktualnego rankingu FIVB. Ponadto jeden kraj mogą reprezentować najwyżej trzy pary.

Uczestników podzielono na sześć grup, z których do 1/8 finału awansują po dwie najlepsze pary oraz cztery legitymujące się najlepszym bilansem z miejsc trzecich.

Do grona faworytów wśród mężczyzn zalicza się przede wszystkim wracających po kontuzji mistrzów świata Juliusa Brinka i Jonasa Reckermanna, którzy przed własną publicznością zapowiadają walkę o najwyższe lokaty. Obaj byli już mistrzami Europy, ale z innymi partnerami.

Groźni powinni być także Holendrzy Reinder Nummerdor i Richard Schuil, którzy triumfowali w latach 2008 (Hamburg) i 2009 (Soczi).

Wśród kobiet polskie pary nie są zaliczane do faworytek. Najczęściej stawia się na obrończynie tytułu Łotyszki Inese Jursone i Ingunę Minusę, ale na własnym terenie formą błysnąć chcą także mistrzynie Europy z 2008 roku Niemki Sara Goller i Laura Ludwig.

Rywalizacja potrwa do 15 sierpnia.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje