Piotr Łosiak i Bartosz Kantor awansowali do finału turnieju World Tour w Hadze

Piotr Kantor i Bartosz Łosiak pokonali mistrzów świata z 2013 roku i brązowych medalistów olimpijskich z Rio de Janeiro Holendrów Roberta Meeuwsena i Alexandra Brouwera 2:0 (21:14, 24:22) w półfinale halowego turnieju World Tour w siatkówce plażowej w Hadze.

Pierwszą partię Kantor (MKS Dąbrowa Górnicza) i Łosiak (Jastrzębie Borynia) wygrali bardzo pewnie, ale w drugiej nie zabrakło emocji. Biało-czerwoni prowadzili już 20:17 i wydawało się, że nie będą mieli problemu z przypieczętowaniem zwycięstwa. Meeuwsen i Brouwer obronili jednak trzy piłki meczowe, a po chwili zdobyli jeszcze czwarty punkt z rzędu. Nerwy na wodzy w końcówce utrzymali jednak lepiej Polacy. Kantor popisał się skutecznym blokiem na Meeuwsenie, a zaraz potem ten ostatni zepsuł atak.

Reklama

- Zawsze ciężko się gra z reprezentantami gospodarzy. Przekonaliśmy się o tym boleśnie w ubiegłorocznych mistrzostwach świata i Europy. Teraz zaczynamy sezon od finału, to dobry początek roku - podsumował w krótkim pomeczowym wywiadzie Łosiak.

Po zakończeniu pojedynku jego partner przykładał okład z lodu do lewego kolana.

Podopieczni trenera Grzegorz Klimka w decydującym spotkaniu (godz. 17) zmierzą się z innymi Holendrami Jasperem Bouterem i Christiaanem Varenhorstem lub z Łotyszami Martinsem Plavinsem i Edgarsem Tocsem.

Kantor i Łosiak po raz szósty w karierze zagrają w finale turnieju WT. W dorobku mają jedno zwycięstwo, które odnieśli dwa lata temu w Rio de Janeiro.

W polskim ćwierćfinale zmagań w Hadze pokonali Mariusza Prudla (TS Volley Rybnik) i Jakuba Szałankiewicza (Stakolo Staszów). Kinga Kołosińska (AZS UMCS TPS Lublin) i Katarzyna Kociołek (UKS SMS Łódź) oraz Grzegorz Fijałek (UKS SMS Łódź) i Michał Bryl (RCS Czarni Radom) zatrzymali się na 1/8 finału. Kacper Kujawiak (RCS Czarni Radom) i Maciej Rudol (MKS Zryw-Volley Iława) odpadli po fazie grupowej, a Jagoda Gruszczyńska (UKS SMS Łódź) i Aleksandra Gromadowska (MKS MOS Wrocław) nie przeszły eliminacji.

Rywalizacja w tegorocznej odsłonie WT rozpoczęła się nietypowo już w styczniu. Jak zaznaczył w rozmowie z PAP Klimek, turniej w Hadze to pierwsza w historii impreza międzynarodowa rozegrana w całości w hali. Pod dachem będą się też toczyć marcowe zmagania WT w Aalsmeer oraz styczniowe zawody CEV w Czechach. Podobnie jak w poprzednim sezonie w cyklu WT obowiązuje skala pięciogwiazdkowa (im więcej, tym wyższa ranga). Impreza w Hadze ma cztery gwiazdki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje