Rozpoczęły się obrady zarządu PZPS w sprawie aresztowanych prezesów

O godz. 15 zebrał się w Warszawie zarząd PZPS, który po raz drugi zajmie się sprawą tymczasowo aresztowanych prezesa Mirosława P. i wiceprezesa Artura P. Obaj podejrzani są o korupcję. Konkretnych decyzji oczekuje minister sportu Andrzej Biernat.

"Musimy sobie parę spraw wyjaśnić. Teraz trudno cokolwiek powiedzieć, ale za chwilę będziemy bogatsi o dodatkową wiedzę. Chcemy na pewno podjąć jakieś decyzje. A jakie? Zobaczymy" - powiedział członek zarządu Paweł Wachowiak.

Reklama

Po raz pierwszy zarząd siatkarskiej federacji spotkał się przed tygodniem. Wówczas nie zapadły jednak żadne decyzje, bo jak się okazało - zarząd nie ma prawa zawiesić swoich członków. Prawnicy zatem mieli przeanalizować sytuację i mają teraz przedstawić swoje wnioski.

Konkretnych działań wymaga minister Biernat. W jednym z ostatnich wywiadów powiedział wprost, że jeśli nie dojdzie do wyborów, wprowadzi do związku kuratora.

Kierujący Polskim Związkiem Piłki Siatkowej od 2004 roku Mirosław P. i jego pierwszy zastępca Artur P. mieli przyjąć łapówki o łącznej sumie prawie miliona złotych od szefa jednej z prywatnych firm ochroniarskich Cezarego P. w zamian za to, że została ona wybrana do ochrony i zabezpieczenia wrześniowego mundialu, który zakończył się triumfem "Biało-czerwonych".

Obaj działacze PZPS zostali zatrzymani w połowie listopada przez funkcjonariuszy CBA, prokuratura postawiła im zarzuty, a 15 listopada sąd zdecydował o ich trzymiesięcznym aresztowaniu. Za wspomniane czyny grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności.


Dowiedz się więcej na temat: afera w PZPS

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama