Zarząd PZPS ponownie zajmie się sprawą aresztowanych prezesów

Afera w Polskim Związku Piłki Siatkowej trwa, a zarząd wciąż zastanawia się, co z tym fantem zrobić. Po tygodniu konsultacji z prawnikami zarząd zbierze się ponownie. Ma zadecydować o kolejnych krokach po aresztowaniu podejrzanych o korupcję prezesa Mirosława P. i wiceprezesa Artura P. Minister sportu Andrzej Biernat żąda konkretnych decyzji.

W jednym z ostatnich wywiadów minister powiedział wprost, że jeśli nie dojdzie do wyborów, wprowadzi do związku kuratora. Prezydium już jakiś czas temu rekomendowało zarządowi - ze względu na obecną sytuację formalno-prawną szefa i wiceprezesa związku - ich zawieszenie.

Reklama

Okazało się jednak, że zarząd nie ma takiej mocy prawnej. W statucie związku nie ma bowiem bezpośrednich zapisów regulujących kwestię zawieszenia członków zarządu. Postanowiono zatem przeprowadzić dodatkowe konsultacje prawne w tym zakresie. Ich wyniki mają zostać omówione w środę.

20 listopada doszło jeszcze do spotkania Biernata z członkami zarządu PZPS. Minister wyraźnie wówczas powiedział, iż uważa za konieczne zwołanie Nadzwyczajnego Zgromadzenia Delegatów, podczas którego powinno zostać rozpatrzone sprawozdanie z niezależnego audytu dotyczącego organizacji mistrzostw świata siatkarzy, które odbyły się we wrześniu w Polsce.

We wtorek Centralne Biuro Antykorupcyjne wspólnie z prokuraturą zaapelowało do wszystkich, którzy posiadają informacje o przestępstwach korupcyjnych związanych z tą sprawą, bądź uczestniczyli w tym procederze do zgłaszania się. Będą mogli wówczas skorzystać z tzw. klauzuli niekaralności. 

Kierujący Polskim Związkiem Piłki Siatkowej od 2004 roku Mirosław P. i jego pierwszy zastępca Artur P. mieli przyjąć łapówki o łącznej sumie prawie miliona złotych od szefa jednej z prywatnych firm ochroniarskich Cezarego P. w zamian za to, że została ona wybrana do ochrony i zabezpieczenia wrześniowego mundialu, który zakończył się triumfem biało-czerwonych.

Obaj działacze PZPS zostali zatrzymani w połowie listopada przez funkcjonariuszy CBA, prokuratura postawiła im zarzuty, a 15 listopada sąd zdecydował o ich trzymiesięcznym aresztowaniu. Za wspomniane czyny grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Dowiedz się więcej na temat: afera w PZPS | CBA | Mirosław P. | siatkówka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje