Andrea Anastasi: Fantastyczne i niezapomniane

- To ważne, że wygraliśmy. Styl też był istotny. Chłopcy jeszcze bardziej uwierzyli w siebie - powiedział trener reprezentacji Polski siatkarzy Andrea Anastasi po zwycięstwie nad Brazylią (3:2) w Lidze Światowej.

"To co się działo na widowni było fantastyczne i niezapomniane. Kalendarz mamy napięty, już we wtorek o 6.00 rano wylatujemy do Brazylii" - dodał włoski szkoleniowiec "Biało-czerwonych".

Reklama

Trener reprezentacji Brazylii Bernardo Rezende: "To był bardzo ciężki, ładny do oglądania mecz. Sędziowanie nie miało znaczenia dla wyniku. Polacy byli lepsi. Mam nadzieję, że wyciągniemy lekcję z tych dni, które tu spędziliśmy".

Kapitan reprezentacji Brazylii Murilo Endres: "To był niezwykły mecz. Nam nie udało się zachować ciągłości w grze, rywale byli lepsi. Nasz serwis był zbyt łatwy. Zrobiliśmy zbyt dużo błędów".

Kapitan reprezentacji Polski Marcin Możdżonek: "Prowadzimy w tabeli, wygraliśmy. Na tym nam zależało. Błędów było dużo z obu stron. W drugim secie musieliśmy przetrwać brazylijską nawałnicę. Ten mecz dodał nam pewności siebie".

Po spotkaniu kadrowicze i kibice pożegnali wyraźnie wzruszonego byłego reprezentanta Polski Sebastiana Świderskiego, który w marcu zakończył sportową karierę. Koledzy podrzucali zawodnika do góry, widzowie - odśpiewali "Sto lat". 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje