Bartosza Kurka nie ma już z reprezentacją

Stephane Antiga niespodziewanie ogłosił kadrę na mistrzostwa świata już po pierwszym meczu Memoriału Huberta Wagnera. W czternastce zabrakło Bartosza Kurka, który opuścił już reprezentacje przebywającą w Krakowie. Co zdecydowało o skreśleniu Kurka?

Antiga miał ogłosić skład na mundial po zakończeniu Memoriału Huberta Wagnera. Z kadry miał skreślić środkowego lub przyjmującego. Niespodziewanie trener już po meczu z Bułgarią zdecydował się na ogłoszenie czternastu zawodników, którzy powalczą o złoto mistrzostw świata. Co jeszcze bardziej zaskoczyło, w reprezentacji zabraknie Bartosza Kurka.

Reklama

Kurek od 2009 roku jest podstawowym zawodnikiem kadry. Co więc zdecydowało o skreśleniu go z drużyny na mundial?

Trener Antiga twierdzi, że Kurek przegrał rywalizację sportową z pozostałymi zawodnikami na pozycji przyjmującego, czyli Michałem Winiarskim, Michałem Kubiakiem, Mateuszem Miką i Rafałem Buszkiem. Cała sprawa wydaje się jednak podejrzana z kilku powodów. Po pierwsze, dlaczego Antiga ogłosił skład tak szybko i nie dał się wykazać Kurkowi w czasie Memoriału Wagnera. Zawodnik Maceraty był podobno bardzo rozczarowany, że nie wystąpił w pierwszym meczu z Bułgarią i nie krył swojego niezadowolenia.

W sobotę groźnie wyglądającej kontuzji doznał Mariusz Wlazły. Antiga zaraz po meczu w wywiadzie dla Sport.pl powiedział:

- Jeśli kontuzja Mariusza okaże się poważna, najpewniej z przyjęcia na atak przestawię Bartka Kurka.

Trener nie chciał więc skorzystać z pozostającego w rezerwie Grzegorza Boćka, a zmienić pozycję Kurkowi. Oznacza  to, że przyjmujący nie mógł być w aż tak słabej dyspozycji.

Powodem braku powołania Kurka może być też przewlekła kontuzja pleców. Antiga mógł się obawiać, że Kurek nie wytrzyma trudów mistrzostw świata.

Reprezentacja gra w Memoriale Wagnera w Krakowie, ale Kurka nie ma już z drużyną. Został odesłany do domu. Pozostał tylko na plakatach reklamowych, którymi obwieszona jest stolica Małopolski.

Czy taka sytuacja jest dobra dla "Biało-czerwonych"? Czy nie lepiej byłoby, aby Bartosz został jednak w zespole? Przekonamy się o tym za ponad miesiąc, kiedy zakończą się mistrzostwa świata.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje