Biało-Czerwoni siatkarze uczczą 100-lecie niepodległości Polski

Polscy siatkarze pod wodzą trenera Vitala Heynena intensywnie przygotowują się do nowego sezonu w Spale. Środowa przerwa między treningami była nietypowa. Reprezentanci naszego kraju najpierw przeszli ekspresowe warsztaty wokalne, aby następnie wziąć udział w nagraniu promującym 100-lecie niepodległości Rzeczpospolitej Polskiej. Siatkarze podobnie, jak inne reprezentacje z pełną dumą i powagą śpiewali Mazurka Dąbrowskiego "a capella". Spot przygotowywany jest przez fundację Niepodległa i już niebawem będzie można zobaczyć finalny efekt.


- Dla mnie bycie częścią tego spotu jest wielkim wyróżnieniem. Wiadomo hymn śpiewa każdy Polak, ale jako reprezentant Polski, w koszulce z flagą na piersi, reprezentując Polskę... To jest według mnie coś więcej, po prostu niesamowite uczucie. Dlatego to, że ludzie zobaczą tę kampanię i będę w niej jako reprezentant naszego kraju, to dla mnie wyróżnienie - powiedział Maciej Muzaj.

Muzyczny nadzór nad występem polskich siatkarzy sprawowała dyrygentka Barbara Kucharczyk, która była zadowolona z efektów pracy.

- Widać, że sportowcy są zdyscyplinowani i to bardzo pomaga. Na tym polega cała przyjemność pracy ze sportowcami, nawet jeśli nie każdy z nich posiada talent muzyczny. Aczkolwiek, jeśli chodzi o hymn narodowy, to myślę, że jest to tak bliskie naszemu sercu, że nie trzeba posiadać talentu muzycznego. Z siatkarzami na pewno nie było źle, słychać nawet było jednego "rodzynka", który bardzo ładnie śpiewał, a jak twierdzi śpiewa tylko pod prysznicem - oceniła.

- Niektórzy pewnie znaleźli nowe powołanie, ale ja troszeczkę się zasmuciłem, bo okazało się, że jednak totalnie nie umiem śpiewać. Jeszcze do dziś wierzyłem, że może jednak, ale nie - skomentował z kolej Maciej Muzaj.

Za: PZPS

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje