LŚ siatkarzy: Niemcy - USA 3:2

Siatkarze Niemiec pokonali Amerykanów 3:2 (20:25, 25:21, 21:25, 25:20, 16:14) w czwartkowym meczu grupy E turnieju finałowego Ligi Światowej.

Po dwóch dniach imprezy w tabeli tej grupy prowadzi Bułgaria, która ma trzy punkty za środową wygraną z Niemcami (3:1) i jest pewna udziału w półfinale. Niemcy mają dwa punkty, a ekipa USA - jeden. Piątkowe spotkanie zespołu gospodarzy z Amerykanami zdecyduje, która druga drużyna znajdzie się w czołowej czwórce.

Z grupy F miejsce w półfinale zapewniły sobie już Polska i Kuba. Biało-czerwoni w czwartek na inaugurację swoich występów pokonali Brazylijczyków 3:2, a w środę Kubańczycy pokonali "Canarinhos" 3:0.

W piątek (godz. 16.30 czasu warszawskiego) Polska zmierzy się z Kubą w meczu o pierwsze miejsce w grupie.

Dla Niemców spotkanie z Amerykanami było ostatnią szansą pozostania w turnieju. Dzień wcześniej ulegli Bułgarom 1:3 i tylko zwycięstwo z USA mogło dać im jeszcze nadzieję. Dla nich jednak sam awans do Final Six jest sporym sukcesem. Po raz pierwszy w historii znaleźli się w turnieju finałowym.

Spotkanie było bardzo wyrównane i skończyło się dopiero w tie-breaku, co spowodowało, że jeszcze przed piątkowym meczem z Amerykanami, pewny awans mają Bułgarzy. Niemcy muszą liczyć, że wygrają oni również z USA, bo wówczas sami znajdą się w półfinale.

Bardzo dobry mecz zagrał przyjmujący Denis Kaliberda, który zwłaszcza w kryzysowych momentach potrafił na korzyść Niemców przechylić szalę zwycięstwa. Obie ekipy grały jednak falami, co pokazują również wyniki setów - pierwszy wygrany przez Amerykanów do 20, a potem przegrany do 21. Dokładnie tak samo było później.

Nerwowo było w tie-breaku, gdzie Niemcy mieli trzy piłki meczowe, ale nie poradzili sobie z zagrywką Claytona Stanleya i zrobiło się 14:14. Kolejne dwie akcje należały jednak do podopiecznych Vitali Heynena i cieszyli się ze zwycięstwa 16:14.
W piątek Amerykanie zagrają z Bułgarią. By myśleć o półfinale muszą wygrać.

Po meczu powiedzieli:


Bjoern Andrae (kapitan Niemiec): Jestem szczęśliwy. To było bardzo trudne spotkanie. Wiedzieliśmy, że musimy wygrać, byliśmy pod presją. Rywale zagrali bardzo dobrze w bloku i ataku, a my świetnie broniliśmy. Teraz czekamy na to, co wydarzy się w piątek.
Vitali Heynen (trener Niemiec): To był bardzo wyrównany mecz. Znacznie lepiej zagraliśmy niż dzień wcześniej. Teraz już nic nie jest w naszych rękach. 
Clayton Stanley (kapitan USA): Niemcy zagrali bardzo dobrze i walczyli do końca. Mieliśmy problemy z przyjęciem serwisu i to zaważyło na naszej porażce.
Alain Knipe (trener USA): Niemcy musieli wygrać i świetnie się spisali. To nie był dla nas łatwy mecz. Wiedzieliśmy, że rywale to naprawdę niezły zespół. Nie przez przypadek są teraz w Sofii. Zabrakło nam koncentracji, nie byliśmy w stanie stworzyć zagrożenia w ataku. Jesteśmy jednak nadal w grze i w piątek z Bułgarią będziemy chcieli zagrać znacznie lepiej.
Z Sofii - Marta Pietrewicz

Reklama

Wyniki i tabele:


Grupa E
czwartek
Niemcy - USA 3:2 (20:25, 25:21, 21:25, 25:20, 16:14)
środa
Bułgaria - Niemcy 3:1 (26:28, 25:19, 29:27, 25:19)
tabela:
              M  Z  P sety pkt
1. Bułgaria   1  1  0  3-1  3
2. Niemcy     1  1  1  4-5  2
3. USA        1  0  1  2-3  1
Grupa F
czwartek
Polska - Brazylia 3:2 (23:25, 25:23, 23:25, 25:17, 15:10)
środa
Kuba - Brazylia 3:0 (25:19, 26:24, 25:22)
tabela:
              M  Z  P sety pkt
1. Kuba       1  1  0  3-0  3
2. Polska     1  1  0  3-2  2
3. Brazylia   2  0  2  2-6  1

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje