Marcin Janusz: Wszystko jest w naszych rękach

Reprezentacja Polski przygotowuje się do ostatniego turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów, który od piątku do niedzieli zostanie rozegrany w Melbourne. Do polskiej drużyny w Australii dołączył Marcin Janusz. Rozgrywający Trefla Gdańsk zastąpił w składzie Fabiana Drzyzgę. - Bardzo się cieszę, że dostałem szansę od trenera Vitala Heynena - powiedział reprezentant Polski.

Podczas dotychczasowych czterech turniejów Ligi Narodów za rozegranie w polskiej drużynie odpowiedzialni na zmianę byli Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz i Marcin Komenda. Podczas ostatniego turnieju fazy interkontynentalnej szansę na grę otrzymał Marcin Janusz, który dołączył do reprezentacji Polski w Melbourne.

- Bardzo się cieszę, że dostałem szansę od trenera Vitala Heynena, chociaż sam nie wiem w jakim wymiarze będę mógł zagrać. Jednak będę starał się pomóc, jak tylko będę mógł, bo czekają nas teraz bardzo ważne mecze - powiedział rozgrywający.

Tak jak zauważył zawodnik Trefla Gdańsk w Australii biało-czerwonych czekają trudne, a zarazem bardzo ważne spotkania. Ostatnie trzy porażki w Chicago zaważyły na tym, że Polacy w klasyfikacji generalnej Ligi Narodów spadli na piąte miejsce i podczas ostatniego turnieju w Melbourne muszą walczyć o kolejne zwycięstwa, jeśli chcą awansować do Final Six. Można powiedzieć, że małe potknięcie podczas turnieju w Australii, może zaprzepaścić szansę Polski na wyjazd do Francji. W Melbourne nasi siatkarze zmierzą się odpowiednio z Argentyną, Brazylią i gospodarzami turnieju Australią.

- Oczywiście każdy z nas chcę wywalczyć awans do finałowego turnieju. Czekają nas trudne mecze, ale najważniejsze jest to, że wszystko jest w naszych rękach - wyznał reprezentant Polski.

Część kadry wraz ze sztabem szkoleniowym z Chicago przez Los Angeles poleciała na ostatni turniej do Melbourne. Z kolei kilku zawodników, którzy mieli krótką przerwę i indywidualnie trenowali w Polsce dołączyła we wtorek do zespołu w Australii.

- Podróż przebiegła dobrze, bez jakichkolwiek problemów. Teraz mamy kilka dni na aklimatyzacje i przygotowanie się do meczów - zakończył Janusz.

Obok Francji pewnym gry w Final Six pewni mogą być już Amerykanie, którzy po czterech turniejach mają na swoim koncie dziesięć zwycięstw. Podczas ostatniego weekendu w świetnym stylu przed własną publicznością pokonali Serbią, Polską i Iran w trzech setach. W dalszym ciągu szansę na grę w Final Six Ligi Narodów ma Rosja, Brazylia, Serbia, Włochy i Kanada. Podczas ostatniego weekendu zapowiada się zacięta walka o miejsce w najlepszej szóstce Ligi Narodów.

Przypomnijmy, finałowy turniej Siatkarskiej Ligi Narodów 2018 rozegrany zostanie na stadionie piłkarskim Stade Pierre Mauroy w Lille od 4 do 8 lipca 2018 roku. Gospodarzem turnieju będzie reprezentacja Francji.

Za: PlusLiga.pl

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Janusz | siatkarska Liga Narodów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje