ME siatkarzy: Polska - Słowacja 3:1

Polscy siatkarze wygrali w gdańskiej Ergo Arenie ze Słowacją 3:1 (26:24, 20:25, 25:19, 25:22) w meczu kończącym rywalizację w grupie B mistrzostw Europy, które rozgrywane są w Polsce i Danii. "Biało-czerwoni" zajęli drugie miejsce i w barażu o ćwierćfinał uniknęli Rosji. Rywalem podopiecznych Andrei Anastasiego w walce o najlepszą ósemkę będzie Bułgaria.

Zobacz zapis tekstowej relacji na żywo z meczu Polska - Słowacja

Reklama

Polscy siatkarze przystąpili do starcia ze Słowakami wiedząc już, jak wygląda sytuacja w grupie B i D. Z "polskiej" grupy bezpośrednio do ćwierćfinału awansowali Francuzi, którzy przypieczętowali to zwycięstwem nad Turcją 3:1. Siatkarze znad Bosforu natomiast odpadli z dalszej rywalizacji. Stawką spotkania "Biało-czerwonych" ze Słowakami było zatem drugie miejsce w grupie i uniknięcie Rosjan w barażu o 1/4 finału. Grupę D wygrali rewelacyjni Niemcy, a drugą lokatę zajęła "Sborna" po zwycięstwie nad Bułgarią 3:1. Polacy i Słowacy zdecydowanie woleli trafić w barażu na siatkarzy z Bałkanów. To była "nagroda" dla triumfatora pojedynku kończącego zmagania w grupie B.

Trener Anastasi dokonał jednej zmiany w wyjściowym składzie w porównaniu z poprzednimi meczami. Grzegorz Bociek na pozycji atakującego zastąpił Jakuba Jarosza. Polacy ryzykowali w polu zagrywki, ale często się mylili. Sporo błędów w tym elemencie popełniali też Słowacy. Na początku pierwszej partii żadnej z drużyn nie udało się wypracować większej przewagi. W polskiej ekipie ciężar zdobywania punktów spoczywał na Bartosz Kurku i Michale Winiarskim. Po drugiej stronie siatki dobrze radził sobie Milan Bencz.

Przełom nastąpił przy stanie 16:16. "Biało-czerwoni" dwukrotnie zablokowali Stefana Chrtiansky'ego juniora, a później zatrzymali atak Bencza. Wreszcie "odskoczyli" na w miarę bezpieczną przewagę (20:17). Polacy wyciągnęli jednak pomocną dłoń do przeciwników i pozwolili im odrobić część strat po nieudanych atakach Kurka i Boćka (21:19). Anastasi wziął czas, ale jego uwagi podziałały tylko na chwilę. Słowacy dwukrotnie zablokowali Boćka doprowadzając do remisu 22:22. Trener Polaków szybko dokonał zmiany i na boisku pojawił się Jarosz. Pierwszego setbola nasz zespół miał po udanym ataku Winiarskiego (24:23). "Biało-czerwoni" zakończyli seta za drugim podejściem, kiedy to Kurek umiejętnie minął blok rywali.

Drugiego seta gospodarze rozpoczęli z Jaroszem w podstawowym składzie. Na początku zespoły wzajemnie obdarowywały się punktami psując zagrywki. Dlatego też siatkarskich akcji było niewiele, a w tych minimalnie lepsi byli Słowacy, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:6. Kiepska seria przytrafiła się naszym siatkarzom, kiedy na zagrywce stanął Tomas Kmet. Z jego serwisem nie poradził sobie Winiarski, a za chwilę Słowak popisał się asem i nasi południowi sąsiedzi prowadzili 11:7.

Polacy mieli okazje, żeby zniwelować przewagę, ale dwóch kontr nie skończyli Michał Kubiak (zastąpił Winiarskiego) i Kurek. Na drugiej przerwie technicznej Słowacy prowadzili 16:11. Wtedy w naszym zespole nastąpiła zmiana rozgrywającego - Łukasza Żygadłę zastąpił Fabian Drzyzga. "Biało-czerwoni" ruszyli w pogoń. Dobrze serwował Kubiak, w obronie dużo piłek podbijał Paweł Zatorski, a kontry skutecznie kończył Kurek. W ten sposób zdobyliśmy cztery punkty z rzędu (15:16).

Drzyzga "rozruszał" środkowych tylko, że z różnym skutkiem. Piotr Nowakowski raz ładnie skończył atak z krótkiej, by za chwilę posłać piłkę w aut. Do tego doszły kłopoty w przyjęciu zagrywki Kmeta i znów Słowacy "odskoczyli" na cztery punkty (21:17). Niesieni głośnym dopingiem kibiców Polacy jeszcze raz się zerwali do walki. Skutecznie nasze zapędy ostudził Bencz asem serwisowym (23:19). Słowacy nie zaprzepaścili szansy wygrywając drugą partię 25:20.

Dłuższa przerwa pozwoliła ochłonąć naszym zawodnikom. Trzecią odsłonę Polacy rozpoczęli z animuszem i dosyć szybko udało im się wypracować przewagę (9:7). Później było jeszcze lepiej, a w roli głównej wystąpił Marcin Możdżonek (zagrywka) i polski blok (zatrzymany Chrtiansky junior). Prowadzenie wzrosło do pięciu punktów (15:10). Polacy kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, a w końcówce jeszcze powiększyli przewagę. Trzeci set padł łupem "Biało-czerwonych" - 25:19.

Początek czwartego seta należał zdecydowanie do naszej reprezentacji. Bardzo dobrze zagrywali Możdżonek i Jarosz. Na dodatek świetnie funkcjonował blok. Błyskawicznie zrobiło się 7:2 dla Polaków. "Biało-czerwoni" grali koncertowo, a rywale w żaden sposób nie mogli ich zatrzymać. Na drugiej przerwie technicznej gracze Anastasiego prowadzili wyraźnie 16:10. I znów przytrafił się przestój, w którym straciliśmy trzy punkty z rzędu. Na szczęście po interwencji Anastasiego nie trwał długo i kolejne dwie akcje zakończyły się po myśli Polaków (18:13).

Słowacy jednak nie poddali się i Anastasi ponownie zmuszony był wziąć czas, kiedy przewaga zmalała do dwóch "oczek" (18:16). "Biało-czerwoni" zmobilizowali się i w końcówce już nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa mimo że nie brakowało nerwowych chwil. Decydujący punkt zdobył atakiem po bloku Jarosz.

Grupa B (Gdańsk)

Polska - Słowacja 3:1 (26:24, 20:25, 25:19, 25:22)

Polska: Piotr Nowakowski, Michał Winiarski, Bartosz Kurek, Łukasz Żygadło, Marcin Możdżonek, Grzegorz Bociek, Paweł Zatorski (libero) oraz Jakub Jarosz, Michał Ruciak, Michał Kubiak, Fabian Drzyzga.

Słowacja: Milan Bencz, Emanuel Kohut, Matej Patak, Stefan Chrtiansky junior, Tomas Kmet, Juraj Zatko, Roman Ondrusek (libero) oraz Robert Hupka, Michal Masny, Martin Nemec

Z Gdańska Robert Kopeć

Francja - Turcja  3:1 (25:21, 25:23, 18:25, 25:23)

tabela:

                   M   Z  P    sety  pkt

 1. Francja        3   3  0    9:2    9

 2. Polska         3   2  1    7:5    6

 3. Słowacja       3   1  2    4:8    2

 4. Turcja         3   0  3    4:9    1

grupa A (Odense)

Dania - Białoruś 3:2 (25:21, 17:25, 23:25, 25:20, 15:11)

Belgia - Włochy  3:2 (25:23, 25:19, 18:25, 25:27, 15:9)

                   M   Z  P    sety  pkt

 1. Belgia         3   3  0    9:3    8

 2. Włochy         3   2  1    8:4    7

 3. Dania          3   1  2    4:8    2

 4. Białoruś       3   0  3    3:9    1

grupa C (Herning)

Holandia - Słowenia 3:1 (19:25, 25:19, 25:22, 25:23)

Serbia - Finlandia  3:0 (25:20, 25:23, 25:15)

                   M   Z  P    sety  pkt

 1. Finlandia      3   2  1    6:5    6

 2. Serbia         3   2  1    7:5    5

 3. Holandia       3   1  2    6:7    4

 4. Słowenia       3   1  2    5:7    3

grupa D (Gdynia)

Niemcy - Czechy  3:0 (25:13, 25:23, 25:20)

Rosja - Bułgaria 3:1 (25:19, 23:25, 25:14, 25:19)

                   M   Z  P    sety  pkt

 1. Niemcy         3   3  0    9:2    8

 2. Rosja          3   2  1    6:4    6

 3. Bułgaria       3   1  2    6:7    4

 4. Czechy         3   0  3    1:9    0

baraże

   24 września, wtorek (Aarhus)

17.00 Włochy - Holandia

20.00 Serbia - Dania

   24 września, wtorek (Gdańsk)

17.00 Rosja - Słowacja

20.00 Polska - Bułgaria

ćwierćfinały

   25 września, środa (Aarhus)

17.00 Belgia - Serbia/Dania  

20.00 Finlandia - Włochy/Holandia       

   25 września, środa (Gdańsk)

17.00 Francja - Rosja/Słowacja

20.00 Niemcy - Bułgaria/Polska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje