Memoriał Wagnera: Chiny - Bułgaria 2:3

​W przedostatnim meczu XII Memoriału Chiny po dramatycznym pojedynku przegrały 2:3 z reprezentacją Bułgarii (22:25, 25:22, 25:20, 17:25, 18:20) i zdobyły jedyny punkt w turnieju.


Po meczu powiedzieli:

Reklama

Weijun Zhong (kapitan reprezentacji Chin): Dziś byliśmy blisko wygranej, to był wyrównany pojedynek. Jednak sam wynik nie jest zadowalający. W czwartym secie straciliśmy koncentrację i możemy mieć o to pretensje tylko do siebie. Chcieliśmy podziękować organizatorom i przedstawicielom Polskiego Związku Piłki Siatkowej za szansę gry tutaj. Mogliśmy zmierzyć się z trzema czołowymi zespołami na świecie. To ważne na etapie przygotowań do mistrzostw świata, bo ten turniej będzie najważniejszy.

Todor Aleksiew (kapitan reprezentacji Bułgarii): Turniej jest bardzo dobrze zorganizowany, jak zwykle w Polsce. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy tutaj zagrać. Chiny nie są zespołem, z którym gra się łatwo. Cieszy wygrana z Chinami i ogólnie możemy być zadowoleni z występu tutaj. Popełniliśmy sporo błędów w zagrywce i kontratakach. Patrząc na naszą grę mamy jednak powody do radości, pamiętajmy, że teraz nie jest czas na prezentowanie swojej najwyższej formy, taka powinna przyjść na mistrzostwa świata..

Guochen Xie (trener reprezentacji Chin): Dzisiaj utrzymaliśmy założenia taktyczne. Tym czego zabrakło jest doświadczenie, które było po stronie reprezentacji Bułgarii. Mam nadzieję, ze na mistrzostwach świata będzie już inaczej.

Płamen Konstantinow (trener reprezentacji Bułgarii): Wszystko co założyłem przed turniejem udało się zrealizować, sprawdziłem różne warianty ustawienia i przetestowałem wszystkich zawodników. Przede wszystkim trzech rozgrywających, z których muszę wybrać dwójkę, która znajdzie się w 14 na mistrzostwa świata. Na przestrzeni kilkunastu dni ten skład będzie już wybrany. Reprezentacja Chin zagrała bardzo dobrze, cieszy mnie reakcja zespołu, kiedy przegrywaliśmy i to, że po dwóch przegranych setach wróciliśmy do gry. Nie jestem zadowolony z tego, jak zagraliśmy w drugim i trzecim secie. Mam wrażenie, że nie zagraliśmy do końca na serio, zlekceważyliśmy rywala, za co zapłaciliśmy cenę w postaci przegranych setów. Na szczęście nie przegraliśmy całego meczu. Podobne mecze mogą zdarzyć się na mistrzostwach świata, dlatego trzeba utrzymywać koncentrację od początku do końca.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje